czwartek, 1 maja 2014

Rozdział 12

(Paulla)


Długo zajęło mi przebieranie się w strój, który kupił mi Zayn. Nie byłam przyzwyczajona do tego typu rzeczy. Kiedy było już po wszystkim stwierdziłam, że wybrał dość skąpy okaz. Specjalnie to zrobił, żeby nacieszyć oczy widokiem. Faceci czasem są tacy przewidywalni. Zayn siedział na kocu i patrzył się na staw. Podeszłam po cichutku od tyłu, bo chciałam go wystraszyć. Gdy tylko się zbliżyłam, on w tym samym czasie odwrócił się i posadził mnie sobie na kolanach.

- Pięknie wyglądasz. - wyszeptał. - A teraz zmykaj pływać, a ja popatrzę.

Spojrzałam na niego zdezorientowana. To on nie będzie pływać ? Myślałam, że razem to zrobimy. Jak te wszystkie pary, które przytulają się i całują w wodzie. A potem macają się pod nią. Nie. Na pewno nie zostanie na brzegu. 

- Ty idziesz ze mną. - powiedziałam pewna siebie.

- Nie mam ochoty na pływanie słoneczko. - odpowiedział równie pewnie.

- Zen.. proszę. - zatrzepotałam rzęsami jak głupia.

- Dobrze. Widzisz co ja dla ciebie robię ? Poczekaj tylko się rozbiorę. - odpowiedział  i wstał.

Kiedy ściągał koszulkę mogłam zobaczyć idealnie rozmieszczone tatuaże na jego ciele. Każdy jego ruch sprawiał, że mięśnie się napinały i wyglądał jeszcze seksowniej. Kiedy jego ręce dotarły do brzegu jego spodni, mój wzrok także powędrował na dół. Zobaczyłam malutkie czarne włoski, które zaczynały się od pępka i leciały w dół. Jak mniemam do samej jego męskości. O Boże. Jaką ja miałam ochotę go teraz dotykać. Zorientował się, że mu się przyglądam i powiedział.

- Znowu myślisz o mnie pod kątem erotycznym. - zachichotał.

- Nie wyobrażaj sobie za dużo, Malik. - klepnęłam go w ramię. - Kto ostatni ten robi dziesięć pompek.

I pobiegłam ile sił w nogach. Chciałam go pokonać. Nie chodziło o samo zwycięstwo, ale o sam fakt zobaczenia jak Zayn będzie robić dziesięć pompek w samych kąpielówkach. Wyobraźcie sobie jak każdy jego mięsień się napina, każda kropelka wody spływa po jego ciele. Dodatkowo jeszcze pogoda, która nam sprzyjała. 

(Zayn)

Nigdy się jej do tego nie przyznam, ale dałem jej wygrać. Chciałem zobaczyć radość w jej oczach jak spełnia postawiony sobie cel. A było nim na bank zobaczenie jak robię te pompki. Wiele się mówi o tym, że chłopaki popisują się przed dziewczynami, ale to ona próbowała z całych sił udowodnić mi, że wygra ze mną ten wyścig do wody. Po prostu się poddałem. Woda była przyjemna, odświeżająca i jak na tą porę roku całkiem ciepła. Słońce tak pięknie oświetlało taflę stawu. Nie był to jakiś super widok, ale miejsce było magiczne. Głównie dlatego, że moja dziewczyna wiązała z nim wiele wspomnień. A bardzo chciałem poznać ją z każdej możliwej strony. Trochę popływaliśmy. Później spędziliśmy bardzo przyjemnie czas na kocu, jedząc truskawki i rozmawiając o wszystkim i o niczym. Podobało mi się to, że przy niej mogłem być zwykłym chłopakiem.

(Paulla)

Za nim się obejrzeliśmy minęło pół dnia. Musieliśmy się zwijać do domu. Przez ostatnie miesiące było ciężko między mną a nim, w szkole i z moim zdrowiem. Jednak dzisiaj po raz pierwszy od niepamiętnych czasów poczułam, że wszystko będzie dobrze. Wiedziałam, że mam kochającą rodzinę, przyjaciół i na dodatek chłopaka, który stara się dla mnie najbardziej jak potrafi. Na każdym kroku mnie zaskakuje. Sam ten wypad tutaj dzisiaj. W moje miejsce. W magiczne miejsce o którym wiedzieli tylko nieliczni. 

(Zayn)


Siedzieliśmy w samochodzie. Oczywiście ja prowadziłem, bo to ja tutaj byłem najstarszy i tylko ja posiadałem prawo jazdy. Poza tym nie dałbym im prowadzić mojego kochanego samochodu. Chyba, żaden prawdziwy facet nie chce dać kobiecie prowadzić kiedy to on może. Dziewczyny zaczęły przeglądać skrzyneczkę w której były wszystkie płyty. Usłyszałem głośny wybuch śmiechu.

- Kochanie serio ? Masz swoje płyty w samochodzie. Popadasz w samozachwyt. - zaśmiała się Paulla.

- Puść to Paulla, chcę posłuchać 1D. - nalegała Ewa.

W końcu po długich jej namowach, Paulina wsadziła w końcu płytę do radia. Wybrała piosenkę numer 3 „One way or another”. Od razu zaczęły śpiewać i się wygłupiać. Cudownie było widzieć je takie beztroskie i cieszące się życiem. 

- A pan nie śpiewa, panie Malik ? Z tego co wiem to pańska piosenka. - zapytała moja dziewczyna.

- Pewnie, że pośpiewam. - położyłem jej rękę na udzie i zacząłem razem z nimi śpiewać.

- Ktoś tu strasznie fałszuje i to nie jesteśmy my. - krzyknęły jednocześnie dziewczyny.

Droczyły się ze mną. Było to nawet całkiem zabawne. Odwiozłem Ewę do domu, a sam udałem się do Pauliny. Jej rodzice wyjechali na kilka miesięcy gdzieś do rodziny za granicę, a ona tutaj została, ponieważ chciała ukończyć dobrze to liceum i nie chciała mieć zaległości. W sumie to ją rozumiałem. Zastanawiałem się czy nie jest jej przypadkiem smutno, tak samej w tym wielkim domu. Ściągnąłem kurtkę i buty na dole. Tak w Polsce był dziwny zwyczaj zostawiania butów w tak zwanym przedpokoju. No trudno. Ludzie tutaj chodzą normalnie w skarpetkach po mieszkaniu to ja też tak mogę. Było to dla mnie śmieszne, ale nie ja tutaj ustalam zasady. Przeszliśmy od razu do jej pokoju. Szczerze powiedziawszy najlepiej tam mi się spędzało czas. Na ścianach było bardzo dużo zdjęć jej i jak przypuszczam jej dobry przyjaciół i rodziny. Nad biurkiem stały książki i płyty. Wtedy dostrzegłem, że odkąd ostatni raz tutaj byłem pojawiła się na szafce obok łóżka ramka a w niej było umieszczone nasze zdjęcie. Mimowolnie się uśmiechnąłem. Zawsze chciałem być z kimś w takim związku, że właśnie będziemy zachowywać się tak jak teraz. Mam na myśli, ramki ze zdjęciami, moje bluzy, które zostały u niej kiedy pożyczyłem jej podczas zimnego wieczoru albo prezenty które otrzymała ode mnie. Jak ta książka, która wystawała spod poduszki. Najwidoczniej musiała ją czytać. Był to prezent ode mnie z moim autografem. Jak teraz tak o tym myślę, to byłem wtedy idiotą. Wręczyłem jej książkę z moim autografem ?! Jakoś nie mogło to do mnie dotrzeć. Położyłem się na łóżku i czekałem, aż wróci moja księżniczka. Poszła na dół po colę, bo strasznie zachciało jej się pić. Chciałem ja to zrobić, ale powiedziała że mam się rozgościć i ona sobie poradzi. No to, przecież nie będę się jej narzucać. Kiedy byłem w jej obecności, czasami traciłem swoją pewność siebie. Ta dziewczyna jednym słowem potrafiłaby mnie zabić. Jeszcze jej nie poinformowałem o tym, ale mamy teraz z zespołem małą przerwę. Mianowicie wszyscy jednogłośnie ogłosiliśmy, że potrzebujemy wakacji. Musiałem przysnąć, bo nawet nie wiem kiedy Paulla siedziała na mnie i całowała moją szyję. Obudziły mnie jej włosy na mojej twarzy, które mnie łaskotały. Boże. To była moja dziewczyna i była taka podniecająca. Jej pocałunki sprawiały, że miałem ochotę ją przelecieć tutaj i teraz. Złapałem ją za włosy i delikatnie za nie pociągnąłem odciągając jej twarz od mojej szyi. To była moja rola słonko. Ja ją miałem zadowalać a nie ona mnie. Żadne z nas dalej się nie odzywało. Pozwoliliśmy sobie, żeby języki naszych ciał za nas przemawiały. Widziałem, że sprawiało jej przyjemność to, że to ona jest na górze. Ściągnąłem jej koszulkę i siedziała w samym staniku. Jej piersi były idealne. Ani za małe ani za duże, a ten czerwony stanik dodatkowo sprawiał, że byłem jeszcze bardziej podniecony. Nie wiem czy wspominałem wcześniej, ale ja siedziałem w samych dżinsach. Paulina miała idealne pole do popisu. Dotykała mojego torsu i delikatnie zaczęła go całować. Od samej góry po sam dół. Wydaje mi się, że przypadkowo przejechała ręką po moim nabrzmiałym członku. Kiedy go dotknęła wydałem z siebie dźwięk, który zachęcił ją do tego żeby zacząć rozpinać mi spodnie. Było mi wstyd. W tak krótkim czasie osiągnąłem wzwód, a tylko się całowaliśmy. Zadawałem sobie ciągle to samo pytanie „co ta dziewczyna ma w sobie ?!”. Musiałem wziąć sprawy w swoje ręce. Zwinnym ruchem przekręciłem się, tak że teraz to ona leżała pode mną. Przejechałem dłonią po jej policzku, po czym zjechałem w dół do jej piersi. Spojrzałem na nią pytając czy możemy się tego pozbyć. Chyba wiedziała o co mi chodzi, bo skinęła głową i sama zaczynała go sobie ściągać. Jednak ja byłem szybszy. Powolutku ukazały mi się jej cudowne wybrzuszenia. Momentalnie spojrzałem na jej reakcję, zawstydziła się trochę. To znaczy, że nie jest do końca taka pewna tego czy chce to dzisiaj ze mną zrobić. Poza tym wzrok jakim na mnie patrzyła, mówił że jest 100 % dziewicą. Nie chciałem żeby dzisiaj w taki mało romantyczny sposób, pozbyła się go. Złapałem delikatnie za jej pierś i przystawiłem swoje usta do jej sutka. Zacząłem ssać go powoli, nie chciałem doprowadzić jej do orgazmu. Widziałem, że jej się to podoba kiedy wsadziła swoje dłonie w moje włosy i zaczęła przyciągać mnie jeszcze bliżej siebie. Drugą rękę trzymałem na jej drugiej piersi i lekko ją zgniatałem. Później zjechałem nią w dół. W tym momencie zorientowałem się, że dalej jest w spodniach. Moja dziewczyna chyba potrafiła czytać w myślach, bo właśnie w tym momencie zrzuciła swoje spodnie w dół. Leżała teraz tak przede mną pół nago i wyglądała przepięknie. Skończyłem już ją drażnić ssaniem sutków. Była bardzo wrażliwa w tym miejscu muszę pamiętać na przyszłość. Zająłem się natomiast całowaniem jej brzucha i wtedy pierwszy raz się odezwała.

- Proszę Zayn. Chcę żebyś to był ty. - szeptała.

Nie wiem czemu, ale oczy wypełniły mi się łzami. Nie płakałem, ale chciałem. Pokładała we mnie wielkie zaufanie. Tyle razy okazałem się skończonym dupkiem, tyle razy ją zraniłem a ona jeszcze chciała żebym to ja był jej pierwszym mężczyzną ? Nie, nie mogłem jej tego zrobić. Nie w taki sposób. Ten dzień musi być jednym z najpiękniejszych dni jej życia. Wymyślę coś, ale teraz nie.

- Kocham cię. Usiądź na mnie, nie będziemy się kochać ale możemy sprawić że nasze ciała się rozgrzeją. - powiedziałem.

Usiadła na mnie. Patrzyłem na nią i wyglądała tak niewinnie. Słodka dziewczyna, ale tyle razy zraniona przez życie. Położyła się na mnie. Jej pół nagie ciało przylegało teraz do mojego. Na dworze było już ciemno. Spojrzałem na okno, na niebie można było zauważyć malutkie gwiazdy i pół księżyca. Szczerze powiedziawszy kiedy tu przyszedłem byłem zmęczony po dzisiejszym dniu, ale ona sprawiła że jestem nagle pełny życia. Delikatnie wodziłem rękami po jej plecach.

- Tak Zayn, rób tak dalej. - powiedziała.

Wystarczył mały gest z mojej strony a już jej się podobało. Naprawdę była wyczulona na dotyk. Przestało nawet jej przeszkadzać to, że pozbyliśmy się jej biustonosza. Zaczęła ziewać. Też była totalnie wykończona dzisiejszym dniem, ale co się dziwić. Nie zorientowałem się kiedy, ale Paulla usnęła, przylegając tak do mnie. Położyłem ją obok siebie na łóżku i chciałem iść się napić, ale ona w tym momencie złapała mnie za rękę i powiedziała.

- Nie odchodź. Zostań ze mną na noc. Chciałabym żebyś był tutaj codziennie kiedy idę spać i kiedy się budzę rano.  - szeptała.

- Nigdy cię nie zostawię skarbie. Idę tylko napić się coli, zaraz wrócę. - pocałowałem ją i podszedłem do biurka.

Paulla obserwowała dokładnie każdy mój ruch. Widziałem przerażenie w jej oczach kiedy mówiła, żebym jej nie zostawił. To było pewne bała się, bała się że mogę ją opuścić i znowu będzie przeżywać to co kiedyś. Jednak ja już tego nie zrobię. Przyrzekłem sobie, że nie pozwolę żeby doprowadziła się do takiego stanu przeze mnie. Będę jej idealnym chłopakiem. Obiecuję.
Wszedłem z powrotem do łóżka. Myślałem, że Paulla założy stanik jednak najwidoczniej nie miała tego w planach. Położyłem się blisko niej i pocałowałem ją w czoło.

- Zayn .. - widać było, że zbiera się na odwagę żeby to powiedzieć. - Lubisz spać nago ? Bo może to dziwnie zabrzmi, ale chciałabym spróbować spać z tobą nago.

Jeszcze bardziej wtuliła się w moje ramiona. Zdawałem sobie sprawę o co jej chodzi. Czasami niektórzy ludzie boją się, że druga osoba je zostawi dlatego chcą po prostu być z nią jak najbliżej. W tym wypadku Paulina chciała spać ze mną nago. Nie miałem z tym żadnego problemu. Jest z tego wiele plusów, będzie nam cieplej i w jakimś stopniu to zdarzenie jeszcze bardziej zbliży nas do siebie.

- Na pewno tego chcesz ? - zapytałem, ale i tak znałem odpowiedź.

Skinęła po prostu głową. Zjechałem rękami w dół jej ciała, złapałem za brzeg majtek i ściągnąłem je z niej. Chciałem także pozbyć się moich bokserek, ale wtedy poczułem dłonie Paulli na moich i to ona je ściągnęła. Obróciłem się na bok i leżałem teraz przodem do niej. Było ciemno więc nie mogliśmy zobaczyć swoich nagich ciał ani dokładnie twarzy. Przyciągnąłem ją do siebie
i mocno pocałowałem. 

- A teraz śpij słoneczko. - szepnąłem.

- Kocham cię Zaynie Maliku. - powiedziała zdecydowanym głosem.

Po tych słowach całkowicie się rozpłynąłem. 





(Paulla)

 Obudziłam się w nocy. Czułam się zgniatana. Jednak kiedy zorientowałam się, że to Zayn tak mocno mnie przytula nie przeszkadzało mi już to tak bardzo. Delikatnie próbowałam wyrwać się z jego objęć, ponieważ odezwały się moje potrzeby fizjologiczne i musiałam iść do toalety. Po krótkiej chwili w końcu mi się udało, wygramoliłam się z łóżka, zarzuciłam na siebie koszulkę Zayn'a leżącą na fotelu i zeszłam na dół. Nalałam sobie wody do szklanki i zastanawiałam się co się wczoraj wydarzyło. Spędziliśmy taki piękny dzień razem, a później było jeszcze lepiej. Oczywiście nic nie zrobiliśmy, ale to że leżeliśmy nago otuleni swoimi ciałami sprawiało, że czułam się jak w niebie. Nasze działa idealnie współgrały. Poczułam czyjąś rękę na swoim ramieniu. Momentalnie odwróciłam się, żeby upewnić się czy to na pewno mój chłopak. To co zobaczyłam powaliło mnie z nóg. Stał przede mną zupełnie nagi z uśmiechem na twarzy od ucha do ucha. Tak wiem, bardzo chciałam oglądać go nago. Jednak teraz najnormalniej na świecie mnie zamurowało. Wiedziałam, że zrobił to specjalnie. Nie mogłam się powstrzymać przed spojrzeniem w dół.

- Przygryzasz wargę. - powiedział z rozbawieniem Zayn.

- Ee..nie chciałam cię obudzić. - poczułam jak policzki robią mi się purpurowe. - Chcesz pić ?

W końcu odwróciłam wzrok. Jeśli jednak dalej bym na niego patrzyła to nie wiem co by się wydarzyło. Poza tym byłam po „Coldzie” więc czasem jak patrzyłam na mojego mężczyznę wyobrażałam sobie wszystkie sceny, które bardzo szczegółowo zostały opisane w tym fan fiction. Było to czasem dziwne uczucie. Za nim poznałam Zayn'a bardzo dużo się nim interesowałam, czytałam wszystkie możliwe rzeczy na jego temat lub po prostu fikcję jakiś nastolatek, które opowiadały o nim  jako o Bad Boyu. Przyszła mi na myśl pewna rzeczy. Czy on kiedykolwiek przeczytał takie coś o sobie ? Podałam mu szklankę z wodą. Napił się a potem przejechał ręką po swoich włosach, napinając przy tym bardzo widowiskowo mięśnie.

- Zen.. nie śmiej się ze mnie, ale chodzi mi po głowie jedno pytanie. - zawahałam się. - Czytałeś może kiedyś „Cold'a” ?

Przez chwilę miał dziwny wyraz twarzy, ale po chwili roześmiał się i powiedział.

- Chciałabyś żebym był twoim panem a ty moją uległą ? - zapytał chłodnym głosem.

Prawie udusiłam się wodą kiedy to powiedział. Od razu zesztywniałam. W głowie przeleciał mi każdy brutalny rozdział jaki przeczytałam dawno temu.

- Nie żartuj tak sobie. - bąknęłam.

- Droczę się tylko maleńka. - zbliżył się do mnie i pewnym ruchem zaatakował moje usta.

Posadził mnie na blacie kuchennym, a sam stanął pomiędzy moimi nogami. Chciałam tylko przypomnieć, że miałam na sobie tylko koszulkę a on stał zupełnie nagi. Jaki jakimś cudem rodzice wrócili wcześniej i zobaczyli mnie w takiej sytuacji jak teraz nie było by ciekawie.
Jednak rodziców nie ma to trzeba korzystać póki można. Przejechał ręką w górę moich ud, a potem przeniósł się na brzuch i piersi. Zaczął delikatnie je masować, nie przestając całować przy tym mojej szyi. Cicho pomrukiwałam i burzyłam jego idealną fryzurę. Dlaczego nawet w środku nocy wyglądał tak idealnie ?  Widziałam, że chce się ze mną kochać. Nie potrafił zapanować nad sobą przy mnie. Jednak coś go powstrzymywało, kiedy posuwaliśmy się dalej nagle pojawiała się blokada i poprzestawaliśmy na tym. Powoli mnie już to irytowało. Byłam taka napalona. No ale kto by nie był ? Mężczyzna jak Zayn, dotykający mnie w taki cudowny sposób.



(Zayn)


Zbudziłem się kiedy poczułem chłód powiewający na moje nagie ciało. Zacząłem ręką szukać Pauliny, ale nigdzie jej nie było. Wiedziałem, że pewnie poszła na dół. Więc zrobiłem to samo. Kiedy zobaczyłem ją tylko w mojej białej koszulce, kolana się pode mną ugięły. No tak, nic na siebie nie założyłem, bo chciałem ją trochę podrażnić chodząc nago w jej towarzystwie. Kiedy mnie zobaczyła omal się nie udusiła. Zabawnie zareagowała widząc moje przyrodzenie. Nie mogłem dłużej wytrzymać bez jej ciepłego dotyku, dlatego teraz siedziała na blacie a ja dotykałem jej gdzie tylko mogłem całując jej żyję. Nie umiałem się powstrzymać i ściągnąłem jej koszulkę. Była w lekkim szoku, ale zaraz jej przeszło. Zacząłem całować każdy kawałeczek jej idealnego ciała. Dźwięki, które z siebie wydawała były mega kojące dla mojego ucha. Nie wiecie jak to jest chcieć się kochać ze swoją dziewczyną, ale zasady które sobie postawiłeś nie pozwalają ci jeszcze na to. Wiedziałem, że tym ją rozczarowuję. Jednak nie mogłem postąpić inaczej. Miałbym potem cholerne wyrzuty sumienia, a nie było mi to potrzebne. Może i zachowywałem się teraz jak jakaś mała dziewczynka, która narzeka na swoje ciężkie życie i ciągle wspominam o tym, że muszę się powstrzymywać żeby nie przelecieć jej tutaj i teraz. Jebie mnie to. Wszystkim się wydawało, że mam idealne życie. Sądzili tak tylko dlatego, bo osiągnąłem sukces i jestem w zespole, który uwielbia cały świat. Jak to kiedyś powiedział ktoś „nie oceniaj książki po okładce”. Mnie właśnie tak oceniano, przez pryzmat sławy. Nikt nigdy nie zastanawiał się nad tym, że jestem normalnym człowiekiem i mam jeszcze większe problemy niż inni. Jednym z nich było to, że nie mogłem zaspokoić mojej kobiety. Następnym przykładem może być, że muszę dokonać wyboru w związku z moją pracą.

6 komentarzy:

  1. Jak ja kocham to opowiadanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeju kotek to cudowne pisz pisz pisz ily skarbie xx <3

    OdpowiedzUsuń
  3. love your fan fic bby :-*

    your directioner sis <3

    OdpowiedzUsuń
  4. PIĘKNE! CZEKAM NA WIĘCEJ :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Boosko, cieszę się że od razu mogę przeczytać kolejny rozdział a nie muszę czekać.

    ~M.K.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak te wszystkie pary, które przytulają się i całują w wodzie. A potem macają się pod nią. Nie. Na pewno nie zostanie na brzegu.
    HAHAHA XD
    ale fajny rooozdział myślałam że wrócą rodzice a oni tu tak na blacie haha
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń