Spojrzała na niego skanując całą sytuację. Widać było, że
nie wiedziała co ma zrobić. Chyba wątpiła w to, że naprawdę tutaj stoimy.
Popatrzyła na mnie i oczekiwała mojego pozwolenia czy może to zrobić. Skinęłam
głową, a ona rzuciła się z uściskiem na Zayn'a. Siostra z głowy, teraz kolej na
rodziców. Weszliśmy do środka i udaliśmy się do salonu. Na kanapie siedział
tata. Więc obstawiam, że mama jest w kuchni i kończy gotować ciasto. Ten
cudowny zapach wypełniał cały dom. Tata wstał i ruszył w moim kierunku.
Spojrzałam na niego i powiedziałam.
- O co chodzi ?
- Kim jest twój kolega ? - zapytał. Widać było, że
sugestywnie przygląda się mojemu chłopakowi.
- Mam na imię Zayn proszę pana. - ponownie wystawił rękę
żeby przywitać się z moim tatą.
Myślałam, że tata odstawi jakąś szopkę i nie poda mu ręki.
Jednak on nagle zaczął się śmiać.
- No żartowałem dzieciaki. Wchodźcie i siadajcie. Czego się
napijesz Zayn ? - był taki wesoły.
Siedzieliśmy na sofie, jedząc przepyszne wypieki mojej mamy,
rozmawiając i czasem zerkając na TV. Myślałam, że moja rodzina nie zaakceptuje
Zayn'a, ale wszystkim przypadł do gustu.
(Zayn)
Rodzina Pauliny była bardzo fajna. Co prawda siostra była
trochę nieśmiała i prawie nic nie mówiła, a podobno to dziwne jak na nią, ale
tak to wszystko było super. Kiedy kobiety poszły do kuchni, ojciec mojej
dziewczyny udzielił typowej mowy jak na prawdziwego ojca przystało, że jeśli ją
skrzywdzę to wtedy nie będzie tak miło i przyjemnie. Polubiłem tego gościa.
Super mi się z nim rozmawiało. Niestety musiałem się zbierać, bo siedzieliśmy
tutaj już jakieś trzy godziny a chłopaki czekali w studio. Wstałem przeprosiłem
rodziców Paulli i dogadałem się z nią, że jak będzie chciała do mnie dojechać
to ma iść pod adres, który napisałem jej na małej karteczce. Dałem jej całusa
na pożegnanie, jej młodszą siostrzyczkę i mamę uściskałem a z tatą wymieniłem
się męskim uściskiem dłoni.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Dotarłem do studia chwilkę później. Cieszyłem się na myśl,
że ujrzę moich kumpli. W końcu ostatni raz widziałem ich na koncercie.
Tęskniłem za nimi. Kiedy wszedłem, momentalnie ich wzrok utkwił na mnie.
- Why are you so radiant? - zapytali wszyscy jednocześnie.
- I have
the best girlfriend in the world and four stupid brothers. - roześmiałem się i
ściągnąłem kurtkę.
Rozpoczęła się nasza kilkunastogodzinna praca nad
przygotowywaniem nowego singla. Przyznam szczerze, że strasznie za tym
tęskniłem. Jeśli człowiek jest przyzwyczajony do czegoś co robi praktycznie
każdego dnia, a później nagle na długi czas przestaje to zaczyna za tym
tęsknić. Tęskni za swoją starą codziennością. Nie mówię, że ta mi się teraz nie
podoba. Jest lepsza, ale to co robię teraz też kocham. W chwili przerwy Niall
pokazał chłopakom moje i Paulli zdjęcie
z rana kiedy to leżałem na niej i ją całowałem. Od razu wrzucili je na
twittera. Nie miałem z tym problemu. Niech ludzie zobaczą, że Zayn Malik ma
dziewczynę i jest cholernie szczęśliwy.
(Paulla)
Londyn był piękny, ale deszczowy. Pożegnałam się z
rodzicami. Dogadałam się z nimi, że wieczorem wpadniemy tutaj z Zaynem, żeby
zostać na noc. Myślę, że nie będzie miał nic przeciwko. Mój telefon pikał jak
oszalały. Spojrzałam na ekran i przyszło mi powiadomienie „Zayn Malik wstawił
zdjęcie na twittera umieszczając na nim ciebie”, kliknęłam na nie i zobaczyłam
mnie i jego w łóżku sprzed paru dni. Pamiętam to. Poranek po naszej kłótni.
Było wtedy tak cudownie. Rozmarzyłam się. Stwierdziłam, że zobaczę komentarze
fanek. Po chwili już wiedziałam, że był to zły pomysł. Wiele komentarzy było
bardzo pozytywnych, coś w stylu „Szczęścia ! Pozdrawiamy <3” ale było też
kilka negatywnych „Zabiję sukę.”, „Wykorzysta ją tak jak moją siostrę ! „, „Giń
szmato !”. Tak jak nigdy nie przejmowałam się opinią innych, teraz zrobiło mi
się strasznie przykro. W ogóle o co chodziło z „wykorzysta ją tak jak moją
siostrę” te fanki powinny się leczyć. Wypisują takie brednie. Przynajmniej taką
miałam nadzieję.
(Zayn)
Nie umiałem się dodzwonić do Pauliny. Minęły już cztery
godziny, a mówiła że przyjdzie trochę wcześniej. Miałem co do tego złe
przeczucia. Czytałem komentarze pod naszym zdjęciem. Było ich strasznie dużo,
większość z nich była bardzo pozytywna ale znalazło się parę takich, których w
ogólne nie powinno tam być. Mam cholerną nadzieję, że Paulla jeszcze tego nie
przeczytała. I wtedy dopiero zauważyłem komentarz od Lexi „wykorzysta ją tak
jak moją siostrę!”. O co kurwa mać chodzi tej dziewczynie ?! Tak. Byłem z jej
siostrą, ale wieki temu. Ten temat dawno już jest zakończony. Dogadaliśmy się
ze wszystkim i myślałem, że jest już między nami okej. To nie było moją winą,
że jej siostra umarła.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Jechałem nowym samochodem pod dom mojej dziewczyny Rose.
Mieliśmy mieć wspólną sesję zdjęciową do naszego nowego projektu. Tak. Paul
wymyślił, że powinniśmy napisać nasze mini biografie i je opublikować. Byłem z
Rose ponad rok. Kochałem ją nad życie. Poznaliśmy się na koncercie, kiedy to
stała w pierwszym rzędzie i krzyczała moje imię. Od razu się w niej zakochałem.
Ta niewinność w jej błękitnych oczach i długie blond włosy powaliły mnie na
kolana. Zaprosiłem ją później na kawę i tak się zaczęła nasza wspólna przygoda.
Podjechałem pod jej dom i zatrąbiłem, byłem zbyt leniwy żeby wysiąść z
samochodu. Po chwili w drzwiach ujrzałem moją śliczną dziewczynę, w błękitnej
sukience i brązowych sandałkach. Włosy upięła w kok. Rzadko to robiła, ponieważ
uwielbiała jak unoszą się na wietrze. Pomachała mi z daleka i widziałem, że
jest uśmiechnięta od ucha do ucha. Nigdy kogoś takiego nie poznałem. Zaraz za
nią wyszła jej starsza siostra Lexi, także mi pomachała a ja wykonałem ten sam
czyn. Nie przepadałem za nią. Zawsze była zazdrosna o swoją idealną młodszą
siostrę. Nie mówię, że rudowłosej Lexi czegoś brakowało. Po prostu zawsze żyła
w jej cieniu. Nigdy nie potrafiła wyjść przed szereg. Przypuszczałem, że była
dwudziestoletnią dziewicą. Ani razu nie widziałem jej z chłopakiem. Rose za to
zawsze paliło się do seksu. Nie było takiego dnia kiedy byśmy tego nie robili.
Każdy chłopak chciałby taką napaloną dziewczynę. Moje życie było idealne miałem
piękną dziewczynę, cudownych przyjaciół i pracę o której zawsze marzyłem.
Wysiadłem z samochodu kiedy Ros zbliżyła się do drzwi. Zachowałem się jak prawdziwy
gentleman otwierając je przed nią.
- Hej kochanie. - powiedziała to cmokając mnie w usta.
- Witaj piękna. - odpowiedziałem przepełniony energią.
Na dworze szalała burza, jedynym naszym schronieniem był mój
samochód. Słaba widoczność i masa innych kierowców na drodze sprawiała, że na
pewno spóźnimy się na sesję zdjęciową. No trudno będą musieli na nas poczekać.
W końcu to my tutaj gramy główne role, bez nas nic się nie zacznie. Widziałem,
że Rose jest jakaś podenerwowana. Postanowiłem zapytać co ją trapi.
- Hej Rose co się dzieje ?
- Zayn.. - szepnęła.
- Powiedz mi kochanie. - nalegałem.
- Chciałam z tym poczekać do wieczora, ale Zayn .. będziemy
rodzicami. Jestem w ciąży. - powiedziała.
Mój świat nagle się zatrzymał. Wszystko co do tej pory
budowaliśmy będzie zrujnowane. Moja kariera, jej życie. Ona miała kurwa
siedemnaście lat. Jej rodzice mnie zajebią. Nie wiedziałem co się ze mną
dzieje. Jechałem coraz szybciej, nie panowałem nad emocjami.
- Jesteś.. kurwa... w … ciąży.. - ledwo co potrafiłem mówić,
złość roznosiła mnie od środka.
- Zwolnij ! Zayn ! Zabijesz nas - krzyczała.
Wyłączyłem się. Nie miałem zielonego pojęcia co do mnie
mówi. Miałem przed oczami tylko to jak nasz świat eksploduje. Ona nie może mieć
dziecka. Nie teraz. Jechałem coraz szybciej. Kompletnie nic nie widziałem.
Wiedziałem, że za chwilę jest ostry zakręt. Znałem tą drogę na pamięć, zawsze
się tutaj ścigaliśmy z chłopakami na motorach. Próbowałem trochę zwolnić, ale
coś mi nie pozwalało. Mój mózg totalnie się wyłączył. Nie wyrobiłem. Wpadłem w
poślizg zderzając się ze skałą obok. Urwał mi się film. W uszach dzwoniły mi
tylko słowa Rose.
- Kocham cię.
Kilka tygodni leżałem w szpitalu. Moja dziewczyna i dziecko
zginęli podczas wypadku. Mnie jakimś cudem udało się przeżyć. Nie wiem dlaczego
! To ja mogłem umrzeć. Nie oni.
Bardzo fajnie piszesz, idę czytać dalej :) @palvinachos
OdpowiedzUsuńo kurde taki wypadek :o
OdpowiedzUsuńale rodział fajny fajny ciekawe co ta Paulla wymyśliła XD
@znaleziona69
Zajebiste opowiadanie <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie http://ifyouletmeinsideofyourworld.blogspot.com/ *.*
Świetne! Ale ta historia Zayna... aż chce się płakać:(
OdpowiedzUsuńNo zobaczymy jak to się rozwinie, ale coś zaczyna się dziać.
OdpowiedzUsuńPrzeszłość pokazuje nowe oblicze Zayna.
~ M.K.
Ps. Sorka za poślizg, jakoś wszystko stało się w barwach czarno-białych.