poniedziałek, 26 maja 2014

Rozdział 18

Spojrzała na niego skanując całą sytuację. Widać było, że nie wiedziała co ma zrobić. Chyba wątpiła w to, że naprawdę tutaj stoimy. Popatrzyła na mnie i oczekiwała mojego pozwolenia czy może to zrobić. Skinęłam głową, a ona rzuciła się z uściskiem na Zayn'a. Siostra z głowy, teraz kolej na rodziców. Weszliśmy do środka i udaliśmy się do salonu. Na kanapie siedział tata. Więc obstawiam, że mama jest w kuchni i kończy gotować ciasto. Ten cudowny zapach wypełniał cały dom. Tata wstał i ruszył w moim kierunku. Spojrzałam na niego i powiedziałam.

- O co chodzi ?

- Kim jest twój kolega ? - zapytał. Widać było, że sugestywnie przygląda się mojemu chłopakowi.

- Mam na imię Zayn proszę pana. - ponownie wystawił rękę żeby przywitać się z moim tatą.

Myślałam, że tata odstawi jakąś szopkę i nie poda mu ręki. Jednak on nagle zaczął się śmiać.

- No żartowałem dzieciaki. Wchodźcie i siadajcie. Czego się napijesz Zayn ? - był taki wesoły.

Siedzieliśmy na sofie, jedząc przepyszne wypieki mojej mamy, rozmawiając i czasem zerkając na TV. Myślałam, że moja rodzina nie zaakceptuje Zayn'a, ale wszystkim przypadł do gustu. 


(Zayn)

Rodzina Pauliny była bardzo fajna. Co prawda siostra była trochę nieśmiała i prawie nic nie mówiła, a podobno to dziwne jak na nią, ale tak to wszystko było super. Kiedy kobiety poszły do kuchni, ojciec mojej dziewczyny udzielił typowej mowy jak na prawdziwego ojca przystało, że jeśli ją skrzywdzę to wtedy nie będzie tak miło i przyjemnie. Polubiłem tego gościa. Super mi się z nim rozmawiało. Niestety musiałem się zbierać, bo siedzieliśmy tutaj już jakieś trzy godziny a chłopaki czekali w studio. Wstałem przeprosiłem rodziców Paulli i dogadałem się z nią, że jak będzie chciała do mnie dojechać to ma iść pod adres, który napisałem jej na małej karteczce. Dałem jej całusa na pożegnanie, jej młodszą siostrzyczkę i mamę uściskałem a z tatą wymieniłem się męskim uściskiem dłoni.

-----------------------------------------------------------------------------------------


Dotarłem do studia chwilkę później. Cieszyłem się na myśl, że ujrzę moich kumpli. W końcu ostatni raz widziałem ich na koncercie. Tęskniłem za nimi. Kiedy wszedłem, momentalnie ich wzrok utkwił na mnie. 

- Why are you so radiant? - zapytali wszyscy jednocześnie.

- I have the best girlfriend in the world and four stupid brothers. - roześmiałem się i ściągnąłem kurtkę.

Rozpoczęła się nasza kilkunastogodzinna praca nad przygotowywaniem nowego singla. Przyznam szczerze, że strasznie za tym tęskniłem. Jeśli człowiek jest przyzwyczajony do czegoś co robi praktycznie każdego dnia, a później nagle na długi czas przestaje to zaczyna za tym tęsknić. Tęskni za swoją starą codziennością. Nie mówię, że ta mi się teraz nie podoba. Jest lepsza, ale to co robię teraz też kocham. W chwili przerwy Niall pokazał chłopakom  moje i Paulli zdjęcie z rana kiedy to leżałem na niej i ją całowałem. Od razu wrzucili je na twittera. Nie miałem z tym problemu. Niech ludzie zobaczą, że Zayn Malik ma dziewczynę i jest cholernie szczęśliwy.



(Paulla)

Londyn był piękny, ale deszczowy. Pożegnałam się z rodzicami. Dogadałam się z nimi, że wieczorem wpadniemy tutaj z Zaynem, żeby zostać na noc. Myślę, że nie będzie miał nic przeciwko. Mój telefon pikał jak oszalały. Spojrzałam na ekran i przyszło mi powiadomienie „Zayn Malik wstawił zdjęcie na twittera umieszczając na nim ciebie”, kliknęłam na nie i zobaczyłam mnie i jego w łóżku sprzed paru dni. Pamiętam to. Poranek po naszej kłótni. Było wtedy tak cudownie. Rozmarzyłam się. Stwierdziłam, że zobaczę komentarze fanek. Po chwili już wiedziałam, że był to zły pomysł. Wiele komentarzy było bardzo pozytywnych, coś w stylu „Szczęścia ! Pozdrawiamy <3” ale było też kilka negatywnych „Zabiję sukę.”, „Wykorzysta ją tak jak moją siostrę ! „, „Giń szmato !”. Tak jak nigdy nie przejmowałam się opinią innych, teraz zrobiło mi się strasznie przykro. W ogóle o co chodziło z „wykorzysta ją tak jak moją siostrę” te fanki powinny się leczyć. Wypisują takie brednie. Przynajmniej taką miałam nadzieję.


(Zayn)

Nie umiałem się dodzwonić do Pauliny. Minęły już cztery godziny, a mówiła że przyjdzie trochę wcześniej. Miałem co do tego złe przeczucia. Czytałem komentarze pod naszym zdjęciem. Było ich strasznie dużo, większość z nich była bardzo pozytywna ale znalazło się parę takich, których w ogólne nie powinno tam być. Mam cholerną nadzieję, że Paulla jeszcze tego nie przeczytała. I wtedy dopiero zauważyłem komentarz od Lexi „wykorzysta ją tak jak moją siostrę!”. O co kurwa mać chodzi tej dziewczynie ?! Tak. Byłem z jej siostrą, ale wieki temu. Ten temat dawno już jest zakończony. Dogadaliśmy się ze wszystkim i myślałem, że jest już między nami okej. To nie było moją winą, że jej siostra umarła.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Jechałem nowym samochodem pod dom mojej dziewczyny Rose. Mieliśmy mieć wspólną sesję zdjęciową do naszego nowego projektu. Tak. Paul wymyślił, że powinniśmy napisać nasze mini biografie i je opublikować. Byłem z Rose ponad rok. Kochałem ją nad życie. Poznaliśmy się na koncercie, kiedy to stała w pierwszym rzędzie i krzyczała moje imię. Od razu się w niej zakochałem. Ta niewinność w jej błękitnych oczach i długie blond włosy powaliły mnie na kolana. Zaprosiłem ją później na kawę i tak się zaczęła nasza wspólna przygoda. Podjechałem pod jej dom i zatrąbiłem, byłem zbyt leniwy żeby wysiąść z samochodu. Po chwili w drzwiach ujrzałem moją śliczną dziewczynę, w błękitnej sukience i brązowych sandałkach. Włosy upięła w kok. Rzadko to robiła, ponieważ uwielbiała jak unoszą się na wietrze. Pomachała mi z daleka i widziałem, że jest uśmiechnięta od ucha do ucha. Nigdy kogoś takiego nie poznałem. Zaraz za nią wyszła jej starsza siostra Lexi, także mi pomachała a ja wykonałem ten sam czyn. Nie przepadałem za nią. Zawsze była zazdrosna o swoją idealną młodszą siostrę. Nie mówię, że rudowłosej Lexi czegoś brakowało. Po prostu zawsze żyła w jej cieniu. Nigdy nie potrafiła wyjść przed szereg. Przypuszczałem, że była dwudziestoletnią dziewicą. Ani razu nie widziałem jej z chłopakiem. Rose za to zawsze paliło się do seksu. Nie było takiego dnia kiedy byśmy tego nie robili. Każdy chłopak chciałby taką napaloną dziewczynę. Moje życie było idealne miałem piękną dziewczynę, cudownych przyjaciół i pracę o której zawsze marzyłem. Wysiadłem z samochodu kiedy Ros zbliżyła się do drzwi. Zachowałem się jak prawdziwy gentleman otwierając je przed nią.

- Hej kochanie. - powiedziała to cmokając mnie w usta.

- Witaj piękna. - odpowiedziałem przepełniony energią.

Na dworze szalała burza, jedynym naszym schronieniem był mój samochód. Słaba widoczność i masa innych kierowców na drodze sprawiała, że na pewno spóźnimy się na sesję zdjęciową. No trudno będą musieli na nas poczekać. W końcu to my tutaj gramy główne role, bez nas nic się nie zacznie. Widziałem, że Rose jest jakaś podenerwowana. Postanowiłem zapytać co ją trapi.

- Hej Rose co się dzieje ?

- Zayn.. - szepnęła.

- Powiedz mi kochanie. - nalegałem.

- Chciałam z tym poczekać do wieczora, ale Zayn .. będziemy rodzicami. Jestem w ciąży. - powiedziała.

Mój świat nagle się zatrzymał. Wszystko co do tej pory budowaliśmy będzie zrujnowane. Moja kariera, jej życie. Ona miała kurwa siedemnaście lat. Jej rodzice mnie zajebią. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Jechałem coraz szybciej, nie panowałem nad emocjami.

- Jesteś.. kurwa... w … ciąży.. - ledwo co potrafiłem mówić, złość roznosiła mnie od środka.

- Zwolnij ! Zayn ! Zabijesz nas  - krzyczała.

Wyłączyłem się. Nie miałem zielonego pojęcia co do mnie mówi. Miałem przed oczami tylko to jak nasz świat eksploduje. Ona nie może mieć dziecka. Nie teraz. Jechałem coraz szybciej. Kompletnie nic nie widziałem. Wiedziałem, że za chwilę jest ostry zakręt. Znałem tą drogę na pamięć, zawsze się tutaj ścigaliśmy z chłopakami na motorach. Próbowałem trochę zwolnić, ale coś mi nie pozwalało. Mój mózg totalnie się wyłączył. Nie wyrobiłem. Wpadłem w poślizg zderzając się ze skałą obok. Urwał mi się film. W uszach dzwoniły mi tylko słowa Rose.

- Kocham cię.

Kilka tygodni leżałem w szpitalu. Moja dziewczyna i dziecko zginęli podczas wypadku. Mnie jakimś cudem udało się przeżyć. Nie wiem dlaczego ! To ja mogłem umrzeć. Nie oni.

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie piszesz, idę czytać dalej :) @palvinachos

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurde taki wypadek :o
    ale rodział fajny fajny ciekawe co ta Paulla wymyśliła XD
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste opowiadanie <3
    Zapraszam do siebie http://ifyouletmeinsideofyourworld.blogspot.com/ *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! Ale ta historia Zayna... aż chce się płakać:(

    OdpowiedzUsuń
  5. No zobaczymy jak to się rozwinie, ale coś zaczyna się dziać.
    Przeszłość pokazuje nowe oblicze Zayna.

    ~ M.K.

    Ps. Sorka za poślizg, jakoś wszystko stało się w barwach czarno-białych.

    OdpowiedzUsuń