Od całego
zdarzenia minęły dwa lata. Zginęli w październiku 2012 roku. Przyrzekłem sobie,
że będę przychodzić na ich grób każdego roku w rocznicę śmierci. Codziennie
zastanawiam się nad tym co by było gdybyśmy wtedy nie byli tak ochoczo
nastawieni na seks. Nie powiedziałabym mi wtedy o dziecku, a ja nie wpadłbym w
szał. Byłem kimś innym niż jestem teraz. Paulla mnie totalnie zmieniła. Kiedy
byłem z Rose byłem typowym bad boyem, zresztą ona aniołkiem też nie była. Po
jej śmierci nadmiernie zacząłem pić, gdyby nie muzyka i chłopaki pewnie
zapiłbym się na śmierć. Stałem się agresywny i każdy bał się do mnie podejść.
Jednak to już przeszłość. Teraz jestem nowym Zayn'em i jestem z dziewczyną
moich marzeń. Nic ani nikt nie stanie nam na drodze do szczęścia.
(Paulla)
Miałam iść do
studia, ale po drodze zaczepiła mnie jakaś rudowłosa dziewczyna. Powiedziała,
że jest fanką 1D i bardzo się cieszy, że jestem w związku z Zaynem. Dowiedziała
się tego z twittera. Nie wiem jakim cudem natrafiłyśmy na siebie na ulicy, ale
się ucieszyłam. Pomyślałam sobie, że pewnie jeden z tych pozytywnych komentarzy
jest od niej. Popijałam moje ulubione latte, a ona jakieś cappuccino. Wydawała
się całkiem miłą dziewczyną. Niestety musiała już iść, dlatego postanowiłyśmy
się wymienić numerami telefonów.
- Mam
nadzieję, że się jeszcze spotkamy Paulla. - powiedziała z sympatią w głosie.
- Zadzwonię
do ciebie jutro, dobrze ? Może wpadniesz do mnie do domu albo wyskoczymy gdzieś
razem z Zaynem ? - zaproponowałam.
- Wolałabym
bez Zayn'a się spotkać. Wiesz 1D mnie onieśmiela. - zachichotała.
- Dobrze. To
do zobaczenia. - cmoknęła mnie w policzek i wyszła.
Spojrzałam na
telefon i widziałam milion połączeń od Zayn'a. Kurczę pewnie się martwił.
Miałam do niego zadzwonić, ale jego fanka mi to uniemożliwiła. Zaraz. Jak ona
ma na imię ? Aa Lexi. Faktycznie. Muszę ją sobie wpisać w książkę adresową.
Wybrałam numer mojego chłopaka.
- Paulla ?
Coś się stało ? - słychać było w jego głosie przerażenie.
- Nic mi nie
jest. Przepraszam, ale poznałam kogoś po drodze. Jestem pod studiem, mam wejść
do góry czy już się zbieracie ? - zapytałam.
- Już
skończyliśmy. Zaraz zejdę na dół. - powiedział i się rozłączył.
Spacerowaliśmy
z Zaynem po parku. Przestało już padać i teraz można było poczuć ten cudowny zapach, który występuje zawsze po
deszczu. Świeżość wypełniała cały Londyn. Spełniałam swoje marzenie odwiedzenia
tego miasta z Malikiem u boku. Po prostu żyć nie umierać. Podszedł do nas
mężczyzna sprzedający obwarzanki.
- One for the pretty lady ? - zapytał.
- Chcesz
jednego ? - spojrzał na mnie Zayn.
- Yes.
Mężczyzna dał
mi obwarzanka, a Zayn podarował mu należną ilość pieniędzy. Robiło się coraz
chłodniej więc stwierdziliśmy, że będziemy już pomału wracać do domu moich
rodziców. Zjadłam pół obwarzanka i resztę dałam Zaynowi. Nie miałam już miejsca
na jedzenie. Zapomniałam, że z Lexi zjadłyśmy jeszcze ciasto. Mimo, że było
bardzo pyszne i tuczące to na dodatek strasznie wypełniające.
(Zayn)
Uwielbiałem
rodziców Paulli, ale nie mieliśmy tutaj najmniejszej swobody i prywatności. Nie
mogłem się z nią kąpać, nie mogłem paradować w samych bokserkach po domu, nie
mogłem mówić jej dość perwersyjnych uwag. Nawet dostałem osobny pokój. Fakt,
faktem kiedy jej rodzice pójdą spać i tak wrócę do jej łóżka. Nie będę przecież
sam spał. Było po dwudziestej trzeciej. Cały dom ogarnęła cisza. Tylko Paulla
się jeszcze kąpała. Postanowiłem ją zaskoczyć i wyskoczyłem z łóżka najszybciej
jak tylko umiałem i wszedłem do jej pokoju. Skryłem się pod kołdrą jak mały
chłopczyk uciekający przed poniesieniem konsekwencji. Usłyszałem jak nacisnęła
klamkę i weszła do środka.
- Widzę cię
Zayn. - zachichotała.
- Aj a
chciałem być zabawny. - zaśmiałem się.
- Jak mój
tata znajdzie cię w moim łóżku będziesz trupem. - powiedziała.
- Mam wyjść ?
- spojrzałem na nią sugestywnie.
- Co to to
nie. Zostajesz Malik w moim łóżku czy ci się to podoba czy nie. - powiedziała
to po czym położyła się obok mnie.
Nie
odzywaliśmy się już ani słowem. Oboje cieszyliśmy się w końcu dotykiem naszych
ciał. Wiedziałem, że miała rację jeśli jej rodzice zorientują się, że jestem
tutaj a nie u siebie w pokoju mogą się zdenerwować. Jednak tym będę martwić się
dopiero rano. Teraz potrzebuję tylko snu i Pauliny u mojego boku.
Obudziło mnie
głośne pukanie do drzwi. Szybko się podniosłem i zobaczyłem, że Paulla jeszcze
spokojnie sobie śpi. Kto o tej porze mógł pukać do naszego pokoju ? Fuck. Mnie
tutaj nie powinno być. A co jak to jej rodzice ? Wstałem i zamierzałem podejść
do drzwi, ale zorientowałem się, że jestem w samych bokserkach. Usłyszałem
śmiech po drugiej stronie. Wiedziałem już kto tam czeka. Młodsza siostra mojej
dziewczyny.
- Wiem, że
Zayn tam jest Paulla. - powiedziała. - Rodzice wyszli do sklepu. Mogę wejść ?
Jest już jedenasta.
Zarzuciłem
tylko na siebie koszulkę, która leżała na fotelu. Faktycznie wczoraj ją tam
rzuciłem, za nim poszedłem spać. Otworzyłem jej drzwi.
- Cześć Zayn.
- zachichotała. - Fajne majtki.
Byłem
zdezorientowany. Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć. Spojrzałem w dół na
moje bokserki na których pisało „Handsome Boy”. Myślałem, że małe dziewczynki
nie potrafią jeszcze angielskiego. Momentalnie się zawstydziłem.
- Dzięki. Co
się stało ? - spytałem lekko podenerwowany.
- Przyszłam
poprzytulać się z siostrą, bo dawno jej nie widziałam. Poza tym śniadanko czeka
na was na dole. Co dzisiaj robicie ? - była strasznie wścibska jak na małolatę.
- Zaraz lecę
do studia, bo mamy masę pracy z chłopakami.
Poczułem
czyjeś ręce obejmujące mnie od tyłu. Uścisk zacieśniał się wokół mojej talii.
Najwidoczniej rozmawialiśmy tak głośno, że aż Paulla miała nas dość i wstała z
łóżka. Złapałem jej dłoń i przytrzymałem na swoim torsie. Odwróciłem się do
niej przodem i cmoknąłem. Weronika coś tam bąknęła i wyszła z pokoju,
trzaskając przy tym drzwiami.
- Witaj
kochanie. - szepnęła, przyciągając mnie jeszcze bliżej siebie.
- Good
morning honey.
- Już nie
szpanuj tak tym angielskim Malik. - klepnęła mnie w tyłek.
- Zaraz,
zaraz. Co to za zagranie Smoke ? Niegrzeczna pani jest. - wybuchłem śmiechem.
(Paulla)
Wygłupy z
samego rana z Zaynem nigdy mi się nie znudzą. Poza tym zawsze marzyłam o tym,
żeby klepnąć ten jego seksowny tyłeczek.
Widziałam po jego minie, że to się tak szybko nie skończy. Pewnie myślał o tym,
jak mnie tutaj ukarać. Ruszyłam na drugą stronę pokoju. Jednak był on szybszy i
zamiast za łóżkiem wylądowałam na nim. A Zayn zaraz za mną. Leżeliśmy wpatrując
się w sufit. Nasze rozmyślania przerwał nagle mój telefon. Komu się nudziło i
mnie nawiedzał ?!
Spojrzałam na
wyświetlacz i zobaczyłam „Lexi”.
Hej. Możemy
się dzisiaj spotkać ?
Tam gdzie
wczoraj o 13 ?
Byłoby
fajnie.
Xx
W sumie nie zdziwił mnie jej sms. Wręcz się
ucieszyłam, że napisała. Zayn oczywiście zadawał masę pytań, kto napisał co jak
i kiedy. Podobało mi się to, że się o mnie martwi. No ale to już była lekka
przesada. Powiedziałam mu tylko, że poznałam nową koleżankę w Londynie i chcę z
nią dzisiaj spędzić czas. Poza tym wiedziałam, że na niego nie mam co liczyć,
ponieważ cały dzień musi być w studiu i nagrywać nowe kawałki na krążek.
Czekałam z niecierpliwością na nowy rozdział i się wreszcie doczekałam <3 świetny!
OdpowiedzUsuńfantastyczny. nie mogę się doczekać nowego :D
OdpowiedzUsuńPrzeczytalam wszystkie, dopiero teraz znalazlam tego bloga i jest bardzo fajny nie wiem czemu tak malo osob go czyta no ale w kazdym razie ja zamierzam dalej jak tylko pojawi sie nowy rozdział; ) xoxo
OdpowiedzUsuńawww cudowny rozdział czekam na nextaa kochana <3 @znaleziona69
OdpowiedzUsuń