poniedziałek, 16 czerwca 2014

Rozdział 19

Od całego zdarzenia minęły dwa lata. Zginęli w październiku 2012 roku. Przyrzekłem sobie, że będę przychodzić na ich grób każdego roku w rocznicę śmierci. Codziennie zastanawiam się nad tym co by było gdybyśmy wtedy nie byli tak ochoczo nastawieni na seks. Nie powiedziałabym mi wtedy o dziecku, a ja nie wpadłbym w szał. Byłem kimś innym niż jestem teraz. Paulla mnie totalnie zmieniła. Kiedy byłem z Rose byłem typowym bad boyem, zresztą ona aniołkiem też nie była. Po jej śmierci nadmiernie zacząłem pić, gdyby nie muzyka i chłopaki pewnie zapiłbym się na śmierć. Stałem się agresywny i każdy bał się do mnie podejść. Jednak to już przeszłość. Teraz jestem nowym Zayn'em i jestem z dziewczyną moich marzeń. Nic ani nikt nie stanie nam na drodze do szczęścia.




(Paulla)


Miałam iść do studia, ale po drodze zaczepiła mnie jakaś rudowłosa dziewczyna. Powiedziała, że jest fanką 1D i bardzo się cieszy, że jestem w związku z Zaynem. Dowiedziała się tego z twittera. Nie wiem jakim cudem natrafiłyśmy na siebie na ulicy, ale się ucieszyłam. Pomyślałam sobie, że pewnie jeden z tych pozytywnych komentarzy jest od niej. Popijałam moje ulubione latte, a ona jakieś cappuccino. Wydawała się całkiem miłą dziewczyną. Niestety musiała już iść, dlatego postanowiłyśmy się wymienić numerami telefonów. 

- Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy Paulla. - powiedziała z sympatią w głosie.

- Zadzwonię do ciebie jutro, dobrze ? Może wpadniesz do mnie do domu albo wyskoczymy gdzieś razem z Zaynem ? - zaproponowałam.

- Wolałabym bez Zayn'a się spotkać. Wiesz 1D mnie onieśmiela. - zachichotała.

- Dobrze. To do zobaczenia. - cmoknęła mnie w policzek i wyszła.


Spojrzałam na telefon i widziałam milion połączeń od Zayn'a. Kurczę pewnie się martwił. Miałam do niego zadzwonić, ale jego fanka mi to uniemożliwiła. Zaraz. Jak ona ma na imię ? Aa Lexi. Faktycznie. Muszę ją sobie wpisać w książkę adresową. Wybrałam numer mojego chłopaka.

- Paulla ? Coś się stało ? - słychać było w jego głosie przerażenie.

- Nic mi nie jest. Przepraszam, ale poznałam kogoś po drodze. Jestem pod studiem, mam wejść do góry czy już się zbieracie ? - zapytałam.

- Już skończyliśmy. Zaraz zejdę na dół. - powiedział i się rozłączył.




Spacerowaliśmy z Zaynem po parku. Przestało już padać i teraz można było poczuć  ten cudowny zapach, który występuje zawsze po deszczu. Świeżość wypełniała cały Londyn. Spełniałam swoje marzenie odwiedzenia tego miasta z Malikiem u boku. Po prostu żyć nie umierać. Podszedł do nas mężczyzna sprzedający obwarzanki. 

- One for the pretty lady ? - zapytał.

- Chcesz jednego ? - spojrzał na mnie Zayn.

- Yes.

Mężczyzna dał mi obwarzanka, a Zayn podarował mu należną ilość pieniędzy. Robiło się coraz chłodniej więc stwierdziliśmy, że będziemy już pomału wracać do domu moich rodziców. Zjadłam pół obwarzanka i resztę dałam Zaynowi. Nie miałam już miejsca na jedzenie. Zapomniałam, że z Lexi zjadłyśmy jeszcze ciasto. Mimo, że było bardzo pyszne i tuczące to na dodatek strasznie wypełniające.

(Zayn)

Uwielbiałem rodziców Paulli, ale nie mieliśmy tutaj najmniejszej swobody i prywatności. Nie mogłem się z nią kąpać, nie mogłem paradować w samych bokserkach po domu, nie mogłem mówić jej dość perwersyjnych uwag. Nawet dostałem osobny pokój. Fakt, faktem kiedy jej rodzice pójdą spać i tak wrócę do jej łóżka. Nie będę przecież sam spał. Było po dwudziestej trzeciej. Cały dom ogarnęła cisza. Tylko Paulla się jeszcze kąpała. Postanowiłem ją zaskoczyć i wyskoczyłem z łóżka najszybciej jak tylko umiałem i wszedłem do jej pokoju. Skryłem się pod kołdrą jak mały chłopczyk uciekający przed poniesieniem konsekwencji. Usłyszałem jak nacisnęła klamkę i weszła do środka.

- Widzę cię Zayn. - zachichotała.

- Aj a chciałem być zabawny. - zaśmiałem się.

- Jak mój tata znajdzie cię w moim łóżku będziesz trupem. - powiedziała.

- Mam wyjść ? - spojrzałem na nią sugestywnie.

- Co to to nie. Zostajesz Malik w moim łóżku czy ci się to podoba czy nie. - powiedziała to po czym położyła się obok mnie.



Nie odzywaliśmy się już ani słowem. Oboje cieszyliśmy się w końcu dotykiem naszych ciał. Wiedziałem, że miała rację jeśli jej rodzice zorientują się, że jestem tutaj a nie u siebie w pokoju mogą się zdenerwować. Jednak tym będę martwić się dopiero rano. Teraz potrzebuję tylko snu i Pauliny u mojego boku.


Obudziło mnie głośne pukanie do drzwi. Szybko się podniosłem i zobaczyłem, że Paulla jeszcze spokojnie sobie śpi. Kto o tej porze mógł pukać do naszego pokoju ? Fuck. Mnie tutaj nie powinno być. A co jak to jej rodzice ? Wstałem i zamierzałem podejść do drzwi, ale zorientowałem się, że jestem w samych bokserkach. Usłyszałem śmiech po drugiej stronie. Wiedziałem już kto tam czeka. Młodsza siostra mojej dziewczyny.

- Wiem, że Zayn tam jest Paulla. - powiedziała. - Rodzice wyszli do sklepu. Mogę wejść ? Jest już jedenasta.

Zarzuciłem tylko na siebie koszulkę, która leżała na fotelu. Faktycznie wczoraj ją tam rzuciłem, za nim poszedłem spać. Otworzyłem jej drzwi.

- Cześć Zayn. - zachichotała. - Fajne majtki.

Byłem zdezorientowany. Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć. Spojrzałem w dół na moje bokserki na których pisało „Handsome Boy”. Myślałem, że małe dziewczynki nie potrafią jeszcze angielskiego. Momentalnie się zawstydziłem.

- Dzięki. Co się stało ? - spytałem lekko podenerwowany.

- Przyszłam poprzytulać się z siostrą, bo dawno jej nie widziałam. Poza tym śniadanko czeka na was na dole. Co dzisiaj robicie ? - była strasznie wścibska jak na małolatę.
- Zaraz lecę do studia, bo mamy masę pracy z chłopakami.

Poczułem czyjeś ręce obejmujące mnie od tyłu. Uścisk zacieśniał się wokół mojej talii. Najwidoczniej rozmawialiśmy tak głośno, że aż Paulla miała nas dość i wstała z łóżka. Złapałem jej dłoń i przytrzymałem na swoim torsie. Odwróciłem się do niej przodem i cmoknąłem. Weronika coś tam bąknęła i wyszła z pokoju, trzaskając przy tym drzwiami.

- Witaj kochanie. - szepnęła, przyciągając mnie jeszcze bliżej siebie.

- Good morning honey.

- Już nie szpanuj tak tym angielskim Malik. - klepnęła mnie w tyłek.

- Zaraz, zaraz. Co to za zagranie Smoke ? Niegrzeczna pani jest. - wybuchłem śmiechem.



(Paulla)


Wygłupy z samego rana z Zaynem nigdy mi się nie znudzą. Poza tym zawsze marzyłam o tym, żeby klepnąć  ten jego seksowny tyłeczek. Widziałam po jego minie, że to się tak szybko nie skończy. Pewnie myślał o tym, jak mnie tutaj ukarać. Ruszyłam na drugą stronę pokoju. Jednak był on szybszy i zamiast za łóżkiem wylądowałam na nim. A Zayn zaraz za mną. Leżeliśmy wpatrując się w sufit. Nasze rozmyślania przerwał nagle mój telefon. Komu się nudziło i mnie nawiedzał ?!
Spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam „Lexi”.

Hej. Możemy się dzisiaj spotkać ?
Tam gdzie wczoraj o 13 ?
Byłoby fajnie.
Xx




 W sumie nie zdziwił mnie jej sms. Wręcz się ucieszyłam, że napisała. Zayn oczywiście zadawał masę pytań, kto napisał co jak i kiedy. Podobało mi się to, że się o mnie martwi. No ale to już była lekka przesada. Powiedziałam mu tylko, że poznałam nową koleżankę w Londynie i chcę z nią dzisiaj spędzić czas. Poza tym wiedziałam, że na niego nie mam co liczyć, ponieważ cały dzień musi być w studiu i nagrywać nowe kawałki na krążek.

4 komentarze:

  1. Czekałam z niecierpliwością na nowy rozdział i się wreszcie doczekałam <3 świetny!

    OdpowiedzUsuń
  2. fantastyczny. nie mogę się doczekać nowego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytalam wszystkie, dopiero teraz znalazlam tego bloga i jest bardzo fajny nie wiem czemu tak malo osob go czyta no ale w kazdym razie ja zamierzam dalej jak tylko pojawi sie nowy rozdział; ) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. awww cudowny rozdział czekam na nextaa kochana <3 @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń