niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 13

(Paulla)


Nie wiem dlaczego przestał. Przez chwilę wpatrywał się w moje nagie ciało i powiedział.

- Chodź. Zaniosę cię na górę i pójdziemy się jeszcze położyć, bo rano czeka nas wiele pracy.

Zrobił dokładnie tak jak powiedział. Wcześniej jeszcze okrył mnie swoją koszulką. Noc była zimna. Wierciłam się na łóżku i coraz mocniej przytulałam do Zayn'a. Było lato a nie miałam zielonego pojęcia, dlaczego było tak cholernie chłodno. Spojrzałam na zegarek 5 rano. Muszę pospać jeszcze ze dwie godziny, żeby normalnie funkcjonować. Usiadłam otulając się kołdrą i patrzyłam jak Zayn śpi. Wyglądał tak niewinnie i zarazem tak męsko jak ściągnięty prosto z okładki „For horny girls”. 
Sięgnęłam po mój telefon i napisałam sms'a do Ewki. Zdawałam sobie sprawę, która jest godzina ale obiecałam jej kiedyś że odwdzięczę się jej za to, że obudziła mnie o 6 rano jak miałyśmy do szkoły na 10.


Jak się trzymasz ?

Zaskoczyło mnie to, że natychmiastowo otrzymałam od niej odpowiedź.

Dzięki za wczoraj, było super. Cieszę się, że też mnie zabraliście.
Jak tam noc z Zaynem ? Robiliście to ?


Tak. Tej małej pipce tylko jedno było w głowie. Co miałam jej odpisać, że mój chłopak nie chce tego robić ? Pocałowałam Zayn'a w czoło i chciałam odpisać Ewie na tego sms, ale przewrócił mnie na łóżko i wyjął mi telefon z rąk.

- Z kim tak pani romansuje ? - wyszczerzył się.

- Z kochankiem. - jedyne słowa które w tamtej chwili przyszły mi do głowy.

- Pożałujesz tych słów mała. - Leżałam pod nim i mogłam się wpatrywać w jego tors. Całował mnie i  łaskotał. Nie nie mogłam tego wytrzymać.

- Wiesz, że mam łaskotki przestań. - wydusiłam z siebie. - Dobra, dobra z Ewą rozmawiam.

- Sam to sprawdzę. - wziął mój telefon i zaczął czytać moje sms.

Próbowałam mu wyrwać telefon z rąk, ale był silniejszy i szybszy niż ja. Opór, który stawiałam jeszcze bardziej zachęcał go do działania. Nie chciałam żeby czytał te głupie wiadomości od Ewy. Oddał mi telefon i położył się po swojej stronie łóżka. Momentalnie zamilkł.

- Zen.. - dotknęłam jego ramienia. - O co chodzi ?

- Chcę to zrobić. Naprawdę chcę się z tobą kochać, ale potrzebuję czasu. Między nami są 3 lata różnicy, poza tym chcę żebyś straciła swoje dziewictwo przy bardziej romantycznej sytuacji. - szepnął.

A jednak. Też o tym myślał. Przy bardziej romantycznej sytuacji ? Oznaczało to, że coś planował.

- Wiem. Ja poczekam. Kocham cię i poczekam. - powiedziałam to a on wtulił się we mnie z całej siły.

- Kocham cię. - szepnął. - Chodźmy już spać.


(Ewa)

Po tym jak wczoraj Paulina nie odpisała mi na sms, postanowiłam się dzisiaj do nich wybrać. Poza tym może w końcu uda mi się jakoś załatwić numer do Nialla albo Zayn nas umówi. Było by super. Skoro mojej przyjaciółce się udało a nawet za nimi nie przepadała, to dlaczego mnie ma się nie udać ? To był czas kiedy los nam sprzyjał. W szkole szło lepiej, z rodzicami lepiej, wszystko było lepsze.Byłam w połowie drogi do jej domu. Spojrzałam na zegarek dziesiąta rano. Chyba mnie nie zabije. Pewnie Zayn nie pozwala jej spać. Więc i teraz na bank tego nie robi. Załapię się na jakieś śniadanie, bo rano nie było mamy i nie miał kto mi zrobić. Stanęłam na ganku i zaczęłam pukać na drzwi. Przez dłuższą chwilę nikt nie otwierał, jednak w końcu ktoś się nade mną zlitował i wreszcie otworzył. 

- Wow ! Taki widok z rana to ja rozumiem. - wykrzyknęłam.

Przede mną stał Zayn Malik w samych bokserkach wyglądający jak czyste wcielenie anioła.

- Uważaj, bo powiem Paulli. - zachichotał. - O wilku mowa.

Paulla stała za nim uśmiechając się najprawdopodobniej na mój widok albo na ten sam co ja.

- Co mi powiesz ? - zapytała.

- Nic kochanie. Idę się ubrać. - powiedział to i poszedł na górę.

- Wejdź. Co cię tak rano do mnie sprowadza stara ? - zapytała Paulina.

- Przyszłam na śniadanie i pogadać o wczorajszych, a właściwie dzisiejszych smsach. - zachichotałam

- Okej wejdź. Zayn zrobił jajecznicę i na stole stoi kawa zbożowa. - skinęła ręką żebym weszła.

Wydawało mi się, że jest zła na mnie, ale nie mam pojęcia za co. Usiadłam przy stole, a ona nałożyła mi jajecznicę. Będę jeść śniadanie przygotowane przez samego Zayn'a. Było to cholernie zabawne. Nie wiedziałam czy mam zacząć rozmowę przy śniadaniu i przy nim czy może później jak będziemy same.

- Ewa i jak ci się spało w nocy ? - zapytał mnie Zayn.

- A co to za pytanie ? Spało mi się bardzo dobrze. - odpowiedziałam zaskoczona. - A wam ?

Zobaczyłam, że na twarzy Paulli pojawiły się rumieńce a Zayn roześmiał się.

- Nam też cudownie się spało, dziękuje że pytasz. - puścił mi oczko.

Teraz już wiedziałam o co jest zła. Przeczytał sms'a z wczoraj, którego do niej pisałam. Fuck. Jaka ja jestem głupia. Musimy chyba sobie wymyślić z Pauliną jakiś szyfr. Teraz to ja zrobiłam się jak burak.

- Cieszy mnie to. Co macie dzisiaj w planach ? - zapytałam.

Była niedziela i w sumie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Nie chciało mi się nic. Byłam zmęczona po wczoraj. 

- Jedziemy na zakupy. Zabierzesz się z nami ? - odpowiedział Zayn.

- Co ? Nie ustalaliśmy, że gdzieś jedziemy. Co ty kombinujesz Malik ? - nagle wtrąciła się do rozmowy Paulla.

- Mogę z wami pojechać i tak nie mam nic do roboty. - wstałam i podeszłam do drzwi. - Będę o 16.


(Paulla)



- Jedziemy na zakupy ? - krzyknęłam.

- Tak kochanie. Zabieram cię na zakupy. - przytaknął. - I nie chcę słuchać żadnych ale.

Tak jak powiedział, tak też się stało. Siedzieliśmy w samochodzie jadąc w kierunku wielkiej galerii handlowej Silesia City Center. W sumie nie miałam nic przeciwko zakupom. Każda kobieta lubiła kupować sobie ciuchy, ale to że Zayn sam to zaproponował było dziwne. Ile razy słyszysz, że dziewczyna pojechała z chłopakiem na zakupy a ten ciągle narzekał, że jej aż się odechciało wszystkiego. Jednak mój chłopak nie był typowym mężczyzną więc te zakupy też nie będą całkiem normalne.




(Ewa)

Od trzech godzin chodziliśmy po sklepach z masą siatek w rękach. Zayn powiedział, że za wszystko nam zapłaci oczywiście się nie zgodziłyśmy, ale on nalegał i pozwoliłam mu za sponsorować mi nowe buty z Nike. I tak było go na to stać. On zarabiał na tydzień tyle co pół Polski na miesiąc. No, ale jak sobie zapracował tak teraz ma. Prawda ? Nie można mieć mu niczego za złe. I tak był bardzo hojny robiąc to dla nas. 




(Paulla)

Byłam obładowana zakupami po same uszy. Zayn przegiął, nakupił mi tyle rzeczy bez mojej zgody, że tego wszystkiego było już za wiele. No tak. Każda normalna dziewczyna na moim miejscu by się cieszyła i ciągle nie narzekała, ale ja nie potrafiłam pozwolić mu na to żeby za wszystko płacił. Moja duma tego nie chciała. Spędzanie każdego dnia z Zaynem było spełnieniem moich marzeń. Rozmawialiśmy ostatnio o tym ile tutaj będzie. Sam dokładnie tego nie wie. Pozwoliłam mu zostać u mnie na czas aż nie wróci do siebie. Irytowała mnie świadomość tego, że nic tak naprawdę nie wiem. Może zostać jeszcze miesiąc, tydzień albo jeden dzień. 

--------------------------------------------------------------------------------

Stałyśmy pod przymierzalnią i czekałyśmy na to, aż mój chłopak wyjdzie i pokaże nam się w T-shircie, który sobie wybrał. Muszę przyznać, że wyglądał całkiem nieźle.

- I jak wyglądam ? - zaczął obracać się w kółko i pozować jak model.

- Pięknie. Bierzemy to i wracajmy już, dobrze ? - zachichotałam.

- Tak. Jutro idziemy do szkoły. - odpowiedziała Ewa.

- Dobra, dobra dziewczyny. Już się przebieram i wychodzimy. - skwitował Zayn.

Nie mogłam się powstrzymać i za nim Zayn zdążył się przebrać weszłam mu do przymierzalni. Widać, że był lekko zdziwiony, ale i się ucieszył. Stał przede mną bez koszulki z tym swoim zadziornym uśmiechem na twarzy. Położyłam mu dłoń na klatce piersiowej i popchałam go na ścianę. Przywarłam szybko moim wargami do jego. Byłam taka spragniona jego magicznego dotyku. A całowanie się w przymierzalni ze świadomością, że za tą firanką jest milion ludzi w sklepie jeszcze bardziej mnie podniecało. Zayn złapał mnie za włosy i oderwał nasze usta na chwilę od siebie. Zwinnym ruchem obrócił się tak, że to ja teraz przylegałam do ściany. Podniósł mnie i kazał, żebym oplotła swoje nogi wokół jego tali. Całował mnie teraz wszędzie, a jego ręce wodziły po moim ciele. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie to że Ewa odchyliła zasłonkę i powiedziała.

- Koniec imprezy. Wracamy do domu.

Droga do domu zdecydowanie mi się dłużyła. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że nie zrobiłam niczego pożytecznego do szkoły. Tak mimo tego, że nie było mnie tam dwa tygodnie i mam ochronkę, ale wypadałoby chociaż przeczytać coś. Jak nie ma cię długo w XLO to potem ciężko jest się znowu wkręcić w ten normalny codzienny rytm.

---------------------------------------------------------------------------------

Siedziałam przy biurku i przeglądałam książkę z fizyki. Nie wiem po jaką cholerę ja to robiłam jak i tak tego nie zrozumiem. W gimnazjum fizyka była czymś prostym, teraz to jest jak horror z kiepskim aktorem na czele. Czytałam jedno i to samo zdanie po raz setny „gdy jądro atomowe o liczbie masowej A i liczbie atomowej Z wysyła na zewnątrz cząstkę alfa, powstaje z niego jądro innego pierwiastka, które zawiera o 4 nukleony mniej”. Zajebiście. Bardzo inteligentny tekst, ale po chuj przyda mi się to w dalszym życiu ?! Poczułam jak ktoś kładzie ręce na moich ramionach i zaczyna delikatnie masować mi kark. Dłonie Zayn'a działały cuda, momentalnie rozluźniłam się. Nawet nie wiedziałam, że przez tą fizykę byłam taka spięta. Kurde ! Nie mogę sobie pozwolić na takie coś, przecież muszę zrobić coś na jutro do szkoły. Bardzo chciałam, żeby nie przestawał. Jednak, gdyby tego nie zrobił wiadomo jakby się sprawy potoczyły. 

- Zayn przestań.. - odwróciłam się przodem do niego. - Muszę się pouczyć na jutro.

- Wiem kochanie. Pójdę pobiegać trochę. - pocałował mnie i zaczął się rozbierać. Wrzucił na siebie dres i wyszedł.



(Zayn)

Musiałem trochę pobiegać żeby nie stracić formy. No i widziałem, że Paulla faktycznie musi się ogarnąć do szkoły. Kiedy przy niej byłem nie panowałem nad sobą. Ciągle chciałem jej dotykać, całować się. Czuć ją blisko siebie. Wiedziałem, że ma swoją dumę i nie pozwala mi kupować sobie ciuchów i żadnych drogich prezentów. Ale cholera jasna było mnie na to stać ! Chciałem jej to kupować. Chciałem żeby niczego jej nie brakowało. Dlaczego nie potrafiła tego zrozumieć. Jeszcze dzwonił mi telefon. W sumie nie miałem ochoty z nikim rozmawiać, ale zobaczyłem że to Niall.

- Hey Niall. What's up ?

- Can I come to you ? Only few days. - powiedział.

- Of course, but I'm staying at Paulla's house.

- I will be grateful. Bye. - odpowiedział pośpiesznie Niall po czym się rozłączył.


Dlaczego Niall chciał przyjechać do nas ? Wydawało mi się to trochę dziwne, ale to mój przyjaciel nie mogłem mu odmówić. Oczywiście jeśli Paulina się nie zgodzi to zamieszkam z nim w hotelu. Jednak wydaje mi się, że nie będzie miała z tym większego problemu. Będziemy się grzecznie zachowywać. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że biegłem przez jakiś pieprzony las i nawet nie wiedziałem gdzie jestem. Kurwa. Jestem pojebany. Jest przed dziesiątą wieczorem, ciemno jak cholera i głupio mi się przyznać, ale chyba się zgubiłem. Było mi strasznie głupio kiedy dzwoniłem do mojej dziewczyny, że nie wiem gdzie jestem. Wybiegłem tylko z lasu i znajdowałem się na drodze, na wprost wielkiego plakatu „Linkin Park we Wrocławiu”. Z moich tłumaczeń w końcu zorientowała się gdzie jestem i powiedziała, że zaraz po mnie przyjdzie.


(Paulla)


Kiedy zadzwonił do mnie Zayn ze słowami „zgubiłem się” myślałam, że umrę ze śmiechu. No, ale co mu miałam powiedzieć. Był obcokrajowcem w wielkim polskim świecie. Nie mogłam go tam zostawić na pastwę losu. Zarzuciłam tylko na siebie bluzę i pobiegłam. Na szczęście nie był daleko od mojego domu, ale jakbym zaczęła mu tłumaczyć drogę przez telefon to i tak by nie zrozumiał. Więc wolałam zaoszczędzić czas i od razu wybrać się po niego. Z powrotem po prostu spacerowaliśmy pod gwiazdami i przy księżycu oświetlającym nam w połowie drogę. Było tak normalnie. Tak zwyczajnie jak na nas. Byliśmy już z Zaynem razem ze wszystkimi rozłąkami siedem miesięcy. Kawał czasu. To wszystko tak szybko zleciało. Już niedługo wakacje i za dokładnie trzy tygodnie koniec roku. Nie wierzyłam w to, że pierwszy rok w liceum okazał się lepszy niż sobie wyobrażałam. Dzięki niemu mogłam przetrwać. 

-----------------------------------------------------------------------------------

Kiedy tylko weszliśmy do domu od razu poszłam pod prysznic, a Zen do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia. Nie wiem jak mógł jeść tyle i to o tak później porze i wyglądać tak nieziemsko. To było zadziwiające. Może miał dobrą przemianę materii albo coś. Nieważne w sumie. Dlaczego się nad tym zastanawiałam ? Weszłam do łazienki i zaczęłam się rozbierać. Przyjrzałam się sobie w lustrze i zobaczyłam, że trochę przybrałam na wadze moja lekarka na pewno się ucieszy. Twarz też wydawała się mniej blada i oczy już nie był takie podkrążone. Wracałam do zdrowia w bardzo szybkim czasie. Stałam pod prysznicem i polewałam swoje ciało gorącą wodą. Od zawsze mnie to relaksowało. Zaczęłam zastanawiać się co będzie robić jutro mój chłopak jak będę w szkole. Nie chciałam go zostawiać. Chciałam zostać z nim i świetnie się bawić. No, ale przecież nie. Musiałam kurwa iść do szkoły. Dlaczego Zen nie chodził już do szkoły ? A no tak przecież ma 21 lat i jest super gwiazdą i nauka mu już na nic się nie przyda. Niestety nie każdy ma talent do śpiewania. Patrz ja. I właśnie to jest powód dla którego muszę iść do szkoły. Z zamyślenia wyrwało mnie głośne pukanie w drzwi.

- Paulla wszystko w porządku ? - to był Zayn.

-Tak, tak już wychodzę. - pośpiesznie wyszłam spod prysznica i owinęłam ręcznik wokół siebie. - Wejdź jeśli chcesz. - krzyknęłam

Widać, że długo się nie zastanawiał nad decyzją bo drzwi momentalnie się otworzyły. Przede mną stał Zen w samych bokserkach. 

- Przyszedłem się wykąpać. Chciałem zrobić to z tobą, ale jak zwykle byłaś szybsza. - powiedział.

- Zawsze mogę wziąć prysznic drugi raz. - spojrzałam na niego znacząco.

- Bardzo bym chciał, ale masz jutro szkołę. Uciekaj natychmiast do spania.

- Przyjdziesz do mnie ? - zapytałam z nadzieją w głosie.

- Tak, zaraz przyjdę. I będę świeżutki i pachnący kochanie. - puścił mi oczko i pozbył się swoich bokserek. W ogóle nie krępując się moją obecnością.

Pospiesznie wyszłam z łazienki. Wiedziałam, że jeśli tego nie zrobię to będę chciała znowu być przez niego dotykana. Miał racje jutro miałam szkołę i musiałam nabrać siły, żeby przetrwać ten dzień. Sięgnęłam po telefon żeby nadstawić ten cholerny budzik na 6:30. Tak poniedziałki i wtorki były dniami kiedy właśnie o tej porze wstawałam. Były to najgorsze dni, ponieważ zaczynam normalnie funkcjonować dopiero około dziewiątej z groszami. Położyłam się na łóżku i czekałam na Zayn'a. Przyzwyczaiłam się do usypiania razem z nim. Bardzo długo go nie było. Jednak po jakiś piętnastu minutach w końcu doczekałam się mojego ukochanego. Położył zegarek i telefon na szafeczce obok łóżka i wszedł pod kołdrę. Przybliżyłam się do niego i objęłam go ręką. Nawet nie zorientowałam się kiedy usnęłam.

--------------------------------------------------------------------------------

Obudziło mnie głośne brzęczenie budzika. No i zaczęło się. Zayn najwidoczniej miał twardy sen, ponieważ dalej spał. Nie chciałam go zbudzić, dlatego bardzo cichutko zaczęłam wychodzić z łóżka. Poszłam do łazienki umyć się, a następnie wróciłam do pokoju. Zrzuciłam z siebie ciuchy i stałam tam nago. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ zdawałam sobie sprawę że on śpi i mnie nie widzi. Założyłam czarną bieliznę i stałam tak wpatrując się w szafę z wytrzeszczonymi oczami. Nie miałam się w co ubrać. Cholera. Odwieczny problem każdej dziewczyny. Usłyszałam głośne chrząknięcie za sobą.

- Ubierz ten niebieski sweterek kochanie. - powiedział Zayn.

Zaraz, zaraz. Czy on mi się cały czas przyglądał ? Oglądał mnie nago ?! W nocy nie przeszkadzało mi, że mnie taką widzi. Ale w środku dnia i to tak z zaskoczenia. Momentalnie się zaczerwieniłam.

- Nie chciałam cię obudzić. Przepraszam. - bąknęłam.

- Nie masz za co przepraszać. Mogę codziennie być tak budzony. Taki widok. - zachichotał.

Teraz już wiedziałam, że widział każdy mój ruch. Popatrzyłam na niego gniewnie i zbliżyłam się do łóżka. Złapał mnie za rękę i momentalnie znalazłam się pod nim. Odgarnął mi włosy z policzka i bardzo delikatnie mnie pocałował.

- Przyjadę dzisiaj po ciebie do szkoły. - mówił te słowa dalej mnie całując.

- Dobrze. Dziękuje. Muszę już iść zjeść jakiś owoc. - powiedziałam i momentalnie wygramoliłam się spod niego.
Zayn też wstał i zaczął się ubierać. Spojrzałam na niego z pytającą miną.

- Podwiozę cię. Chyba nie myślisz, że pozwolę ci iść na piechotę. - powiedział bardzo zdecydowanie.

Nie miałam zamiaru się kłócić skoro tego chciał. Dla mnie to było lepsze niż jazda autobusem pełnym ludzi. Ale kurwa. Mógł mi to powiedzieć wczoraj to wtedy wstałabym później. Rany jak on mnie czasem irytuje. Zeszłam na dół . Nalałam sobie i jemu soku i wyciągnęłam jabłko z lodówki. Po jakimś czasie Zayn dołączył do mnie i wziął szklankę, która stała przed nim. Nie wiem czemu, ale zaczęłam się śmiać. Czasami miałam takie dziwne napady głupawek. Jak to moi rodzice nazywali. No trudno. Nikt przecież nie jest normalny. A ja od zawsze wiedziałam, że jest coś ze mną nie tak.


- O co chodzi ? - zapytał wyraźnie zdziwiony.

- Nic, nic. Wychodzimy już ?

Myślałam, że Zayn będzie prowadzić jednak bardzo się pomyliłam. Za kierownicą siedział wysoki mężczyzna, trochę przy sobie z blond czupryną na głowie. Dopiero teraz zaczęło mnie zastanawiać to, że mój chłopak jest sławny i nie ma żadnego ochroniarza. Najwidoczniej się myliłam i oni potrafili dobrze wtopić się w teren. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ mogłam sobie spokojnie siedzieć z tyłu przytulona do Zena. Droga wydawała się nadzwyczaj szybka. Za nim się obejrzałam byliśmy już na miejscu.


(Zayn)

Postanowiłem wstać razem z nią i podrzucić ją do szkoły. Potem i tak musiałem odebrać Nialla z lotniska, bo chłopak by sobie nie poradził. Więc nie zależało mi na tym, żeby zostać w łóżku i pospać te dwadzieścia minut dłużej. Poza tym widziałem ogromną radość na twarzy Paulli kiedy powiedziałem, że ją podwiozę. Nie mogłem wytrzymać ze śmiechu kiedy myślała, że śpię a tak naprawdę obserwowałem jej każdy najmniejszy ruch. A mina kiedy w końcu się odezwałem była bezcenna. Myślałem, że mnie zabije na miejscu.Jeszcze nie rozmawiałem z nią o tym czy może zatrzymać się u niej mój przyjaciel. Wydawało mi się, że raczej nie będzie z tym najmniejszego problemu. Zawsze istniała opcja zatrzymania się w hotelu. Jedynym powodem dla którego nie poruszyłem tego tematu rano to fakt, że chciałem zobaczyć jej reakcję kiedy pod szkołą zamiast jednego członka One Direction zobaczy dwóch. Oczywiście taki wypad pod szkołę i czekanie na nią na ławeczce wiązał się z tym, że moi ochroniarze będą musieli dokładnie zabezpieczyć plac przed budynkiem. Tak, zamierzamy pokazać się normalnie a nie w jakiś głupkowatych przebraniach.


----------------------------------------------------------------------------------------


 Stałem na lotnisku w Pyrzowicach od dwudziestu minut i czekałem na nieźle spóźniony lot z Wielkiej Brytanii do Polski. Zawsze mnie to denerwowało, że trzeba czekać. W sumie trochę się wystraszyłem, ponieważ samoloty są z reguły na czas ale tym razem nie. Przeszło mi milion myśli w głowie o tym, że Niallowi mogło się coś stać. Kurde ! Stary, zaczynasz faktycznie zmieniać się w mięczaka. Chodziłem w tą i z powrotem. W samochodzie czekał na nas Tom. Mój osobisty ochroniarz od kiedy spędzam więcej czasu tutaj niż we własnym kraju. Strasznie się cieszyłem na wieść o tym, że mój przyjaciel ma zamiar mnie odwiedzić. Tak było to trochę dziwne. Jednak teraz to nie jest istotne.




(Niall)

Samolot miał lekkie opóźnienie. Jeśli mam być szczery to nie jestem pewny dlaczego. Droga do Polski nie była nawet taka długa. Przyzwyczaiłem się do kilkunastogodzinnych tras koncertowych, więc to to był, że tak powiem pikuś. Wylądowaliśmy. Odebrałem bagaż i wyszedłem przed lotnisko. Widziałem dziwnego gościa w kapturze i od razu uświadomiłem sobie, że to Zayn. Chodził w tą i z powrotem bardzo nerwowym krokiem. Tak. Nie byłby w stanie przyjechać tutaj bez bluzy bądź jakiejś osłony przed fankami. Polska jest jednym z tych państw, w których jest masa Directioner. Dla nas to niezwykłe, ale nie wtedy kiedy chcemy mieć chwilę prywatności. Nie zastanawiając się dłużej podszedłem do niego i przywitaliśmy się niedźwiedzim uściskiem. Tak bardzo za nim tęskniłem. Kiedy jesteś z kimś dzień w dzień, spędzasz z nim najlepsze minuty swojego życia a potem rozstajecie się na kilka miesięcy to potem tak jest. Zachowujecie się jak kobiety, które tęsknią za swoimi ukochanymi. Oczywiście nie powiem mu tego, że za nim tęskniłem. Nie musi wszystkiego wiedzieć.

- Hey Zayn. Where is your girlfriend ? - zapytałem pełen ciekawości.

- Niall ! I missed you. Fuck. Good to see you guy. - mówiąc to poklepał mnie po ramieniu.

- Wow ! I see you really have been softie ! Whore ! - powiedziałem

- Shut up little boy. I'm not softie. - oburzył się.

- Limp dick ! -  musiałem go trochę podenerwować.

- If you don't shut up I'll leave you here. We need to go to school, because Paulla is there. But first you must take a shower. - zachichotał Zayn.

- Son of a bitch. - odpowiedziałem i ruszyłem za nim.


Więcej się już nie odzywaliśmy. Nie wiem jakim cudem Paulina mu zaufała i dała klucze do swojego domu. Za nim Zayn ją poznał był całkiem inny. Teraz przy niej stał się aniołem. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Dom wydawał się ogromny i taki normalny. Wchodziłeś tutaj i odczuwałeś to przyjemne uczucie, które wypełniało każde pomieszczenie. Zayn wskazał mi żebym poszedł do góry. Znajdowaliśmy się teraz w fioletowym pokoju wypełnionym milionem plakatów z Justinem Bieberem. Jak dobrze przypuszczam, nie była to sypialnia jego dziewczyny. Z tego co wiem nie była fanką takiej muzyki jaką gra Bieber albo my.

- It's Paulla's sister room. I think you can stay here for a few days, but don't touch anything. - widziałem przerażenie w jego oczach.

Wtedy do mnie dotarło, że on jej jeszcze o niczym nie powiedział. Nie wiedziała o jego cholernej przeszłości ani o tym, że przyjechałem sprawdzić jak się trzyma. Kurwa. Wiem, że jest szczęśliwy ale w pewien sposób ją okłamuje. 

- Okay. I'm going to take a shower and we can go. - zachichotałem. - I feel that I fall in love by so many posters on the walls. 


(Zayn)



Tęskniłem za tym małym sukinsynem. Od momentu kiedy poznaliśmy się w X factorze i zrobili z nas drużynę staliśmy się braćmi. Jesteśmy na każde zawołanie. Skoczymy za sobą w ogień. Siedziałem w kuchni i piłem colę czekając, aż weźmie prysznic. Zastanawiałem się jak zareaguje Paulla kiedy nas zobaczy. Nie była fanką 1D. Ostatnio trochę mi się nudziło i analizowałem naszą rozmowę znad stawu. Wtedy kiedy Ewa prawie powiedziała, który z chłopaków jej się podoba. Byłem w siedemdziesięciu procentach pewien, że to właśnie Niall. Tak. Wszystkie nastolatki leciały na jego słodką mordkę i blond czuprynę. Nie chcę nic mówić, ale nie wiem jak fryzura ala wkurzony Chopin może się komukolwiek podobać. Sięgnąłem po telefon z kieszeni i napisałem sms'a do Pauliny.

Hey sweetheart.
I will be there in 20 minutes.
I love you <3


Nawet nie zdążyłem odłożyć telefonu na blat a już dostałem odpowiedź.

I love when you talking with me in English.
It's very exciting. I want to touch you.
EVERYWHERE !
Love <3



Miło mi czytać to, że moja dziewczyna nawet podczas nauki myśli o mnie pod kątem erotycznym.
No i powiedzcie mi jak tutaj jej nie kochać ?! Bóg dał ci szansę teraz musisz ją wykorzystać. Chciałem jej coś napisać, ale w tym momencie Niall stał w drzwiach i powiedział.

- I'm ready. We can go. Move your ass ! - zachichotał.


Ruszyliśmy w kierunku samochodu. Nie znaliśmy drogi, ale na szczęście miałem cudownego ochroniarza, który wiedział wszystko. Pod szkołą byliśmy w ciągu dziesięciu minut. Teraz siedzieliśmy sobie na ławeczce przed wejściem głównym i czekaliśmy, aż zadzwoni dzwonek zbawienia. To będzie jazda jak ktoś się zorientuje, że jesteśmy One Direction. No, ale trudno. Chcę żeby inni o nas wiedzieli.


(Paulla)


Zostały trzy minuty do końca lekcji. Świadomość tego, że Zayn czeka na mnie pod szkołą sprawiała że czułam się wyjątkowo. Trochę się stresowałam, ale w sumie nie miałam czym. Tak wiem. Ja po prostu jestem dziwnym człowiekiem i strasznie wszystko przeżywam i zawsze analizuje. Poinformowałam moje najbliższe koleżanki, a przede wszystkim Ewę, że Zayn odwiezie nas do domu. Tak, to że na  nas czeka też jej powiedziałam. Chyba bardziej przeżywała to ode mnie.
Nareszcie zadzwonił dzwonek. Wszyscy momentalnie zerwali się z krzesełek i ruszyli w stronę wyjścia. Szłam nadzwyczaj wolno. Nie wiedziałam czy dobrze wyglądam. Miałam na sobie krótkie spodenki, czarną bluzkę z Ramones, czarne Conversy i Ray Bany Zayna. Wyglądałam w nich milion razy lepiej niż on. Poza tym było go stać na to żeby kupił sobie drugie. Spojrzałam na Ewę, która w końcu się odezwała.

- Takim żółwim tempem sprawisz, że w końcu odjedzie.


Chyba się zdenerwowała. Złapała mnie za rękę i pociągnęła do wyjścia. Pod szkołą wokół ławki zebrany był tłum uczniów, którzy chwilę temu skończyli lekcje. Przypuszczałam, że Zayn nie przyjdzie w swojej pierwotnej formie. Pomyliłam się. Teraz robił szum wokół siebie co mnie strasznie zdenerwowało. Nie chciałam dzielić się moim chłopakiem. Zaczęłam przeciskać się przez spoconych ludzi, którzy otaczali Zena. Widok, który wtedy ujrzałam sprawił że zamarłam. Razem z nim stał tam jak gdyby nigdy nic Niall. Kiedy Ewa dołączyła do mnie nie wierzyła w to co widzi. Momentalnie wszyscy się odsunęli i mieliśmy teraz trochę przestrzeni. Spojrzałam na Zayn'a, który chyba nie wiedział co ma zrobić. W końcu zdecydował się na jakiś krok i wyciągnął rękę w moją stronę. No jasne. Jesteśmy pod moją szkołą, masa ludzi się na nas patrzy a on podaje mi rękę ?! Dopiero teraz zorientowałam się, że jedną rękę miał za sobą. Kiedy ją wyciągnął w dłoni trzymał piękną niebieską różę. Podarował mi ją i dopiero wtedy praktycznie rzucił się na mnie. Przyssał się do moich warg, jak noworodek spragniony mleka matki.

5 komentarzy:

  1. Jest cudownyy nie moge doczekać sie następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. No ładnie, widzę że chyba Niall i Ewa coś ten tego. ; )

    ~M.K.

    Ps. Nie obijaj się na zumbie, bo Cię do przodu wyciągnę. ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Perf part :-*
    they are so cute :)

    -your Directioner Sister <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty <3 czekam na kolejny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń