niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 17

(Zayn)


Pierwszy raz w życiu usłyszałem takie słowa od osoby, na której naprawdę mi zależało. Myślałem, że zaraz się rozpłaczę. Nikt jeszcze nigdy mnie tak nie docenił. Nie wiedziałem dlaczego to powiedziała skoro wyrządziłem jej tyle krzywd i przysporzyłem wiele smutków. Nie ! Jednak wiem. To była ta jedyna. Dziewczyna, która naprawdę mnie kochała. To się nazywa miłość. Pomimo błędów jakie jedna osoba robi wybaczasz jej i dalej ją kochasz. Cieszysz się z najkrótszej chwili spędzonej z nią. Kiedyś w jednym wywiadzie powiedziałem „tej jedynej zaśpiewam piosenkę let me love you, ponieważ wtedy będę ją kochał, do końca moich dni”. Nie pozostało mi nic innego jak odpowiedzieć na słowa Paulli, ale w troszkę inny sposób.


(Paulla)

Widać było, że Zayn myśli co mi odpowiedzieć. Nie oczekiwałam od niego takiej samej odpowiedzi. Rozumiem, że mógł jeszcze tego nie czuć. Przytuliłam się do niego mocniej. Ręką głaskał mnie po włosach i nagle usłyszałam słowa wypływające z jego ust. Najpiękniejsze słowa jakie dziewczyna może usłyszeć. Właśnie śpiewał. Śpiewał mi do snu. Jeśli się nie mylę to piosenkę od Ne-Yo.

Much as you blame yourself
You can’t be blamed for the way that you feel
Had no example of a love

That was even remotely real
How can you understand something that you never had
Ooh baby if you let me
I can help you out with all of that


Przerwał na chwilę żeby sprawdzić czy śpię.

- Nie przerywaj.. proszę. - odnalazłam jego dłoń i splotłam nasze palce. A Zayn kontynuował.

Girl let me love you
And I will love you,
Until you learn to love yourself
Girl let me love you
And all your trouble
Don’t be afraid, girl let me help
Girl let me love you
And I will love you,
Until you learn to love yourself
Girl let me love you
A heart of numbness
Comes back to light
I’ll take you there
Girl let me love you
Let me love you baby, oh, oh
Girl let me love you
Let me love you baby
Girl let me love you
Let me love you, let me love you

I can see the pain behind your eyes
It’s been there for quite of while
I just wanna be the one to remind you
What it is to smile
Yea
I would like to show you what true love can really do
Girl let me love you



Kiedy skończył, westchnął i powiedział.

- Nigdy mnie nie zostawiaj.

- Ja cię kocham Zayn. Nigdy cię nie zostawię. - szepnęłam.

- Tak strasznie się boję. - poczułam jak głos mu się łamie.

- Cii kochanie. Nie zostawię cię, jestem tutaj. - złapałam jego dłoń przykładając sobie ją do ust i lekko cmokając. Cały drżał.

- Nie poradzę sobie bez ciebie. - szepnął i momentalnie znalazł się nade mną.

Przyciągnęłam go mocniej do siebie. Nie przeszkadzał mi wtedy jego ciężar. Potrzebował tego. Był w tym momencie taki kruchy i słaby. Nigdy go takiego nie widziałam. Po jakiejś chwili przeszło mu i położył się obok mnie na łóżku. Objął mnie szepnął „dobranoc” i poszliśmy spać.


(Zayn)


 Wczoraj się trochę rozkleiłem. Jednak dzisiaj już się czuję lepiej. Miałem najlepszą dziewczynę pod słońcem. Zamierzałem wstać późno, ale jakoś nie potrafiłem spać. Wolałem przyglądać się jak Paulla robi słodkie miny podczas snu. Tak śmiesznie marszczy nosek, jak wiele aktorek na filmach. Zaczęła się wiercić na łóżku. Widać było, że pomału się budzi. To takie fajne. Otworzyła oczy i widok, który zobaczyła, czyli mnie sprawił, że od razu się rozpromieniła.

- Hello my handsome boyfriend. - powiedziała.

- Hello my beautiful girlfriend. - na te słowa ją pocałowałem.

- Jak dobrze budzić się i widzieć cię z samego rana. - zachichotała Paulla.

- Wyrwałaś mi to z ust. - też wybuchłem śmiechem. - Co dzisiaj mamy w planach ?

- Pakuję się. Zapomniałam ci powiedzieć, ale jadę odwiedzić rodziców w Londynie. Tęsknię za nimi. - widać było jak momentalnie posmutniała.

- Jasne. Nasz samolot może przylecieć kiedy tylko chcesz słoneczko. - zaproponowałem.

- Zayn nie chce sprawiać kłopotów.

- Będzie to kłopot jeśli nie skorzystasz z mojej propozycji. Najwyższa pora żebym poznał twoich rodziców. Poza tym i tak mamy z Niallem parę rzeczy do załatwienia. Ostatnio dzwonił Paul i mówił, że musimy nagrać ten kawałek, który jakiś czas temu napisaliśmy. Kilka dni wspólnie w Londynie dobrze nam zrobi. - powiedziałem to najbardziej przekonującym głosem jakim tylko potrafiłem.


- Będę spełniać marzenie odwiedzenia Londynu z osobą, którą kocham. Awesome ! To będą niezwykłe dni. - nagle rozpromieniała.

- I love you. - przyciągnąłem ją do siebie składając ostatni pocałunek za nim zwlekliśmy się z łóżka.



(Paulla)

Lecieliśmy prywatnym samolotem One Direction. Tak właściwie to jednym z wielu. Niall spał, a Zayn przeglądał coś na telefonie. Ja natomiast patrzyłam przez malutkie okienko obok mojego siedzenia. To był mój pierwszy raz w samolocie. Nigdy wcześniej tego nie robiłam. To była kolejna rzecz do odhaczenia na mojej liście marzeń. Przed wylotem zdążyłam jeszcze uprzedzić mamę, że przyjadę z kimś. Oczywiście strasznie się dopytywała, ale nie miałam zamiaru jej tego zdradzić. Lepiej żeby była to niespodzianka. Właściwie to nawet nie wiem czy zorientuje się, że jest on mega sławny. Moja siostra oczywiście, ale rodzice raczej nie. Chociaż mogę się mylić. Dokładnie nie wiem ile lecieliśmy, ale nie zajęło nam to długo. Lot wydawał się szybki, przyjemny i super ! Myślałam, że będzie gorzej. Tak troszkę panikowałam robiąc nowe rzeczy. Powiedziałam Zaynowi gdzie znajduje się dom, w którym przebywają rodzice. Chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią.

- Wiem gdzie to jest. Jakieś dwadzieścia minut jazdy samochodem.  Are you going to the studio Niall ? Maybe you wanna go with me ?

- Go alone. See you soon. - odpowiedział i poszedł.

Na wieść o tym, że mam przedstawić go moim rodzicom żołądek podchodził mi do gardła. Nie wiedziałam czy zaakceptują to, że jest gwiazdą, pali i jest między nami różnica czterech lat. Mogą twierdzić, że chce mnie wykorzystać i zostawić. Po prostu zwykła zabawa,ale oni go nie znają. Nie wiedzą jaki jest naprawdę. Muszę im to wszystko w bardzo kulturalny sposób wytłumaczyć. Jeśli chodzi o rozmowy o chłopakach z moim rodzicami to z reguły nie było problemu. Czasem po prostu nie wierzyli w to, że akurat ten chłopak może być inny i nie myśli tylko o tym, że się ze mną przespać. Poza tym nie wiedziałam też jak Zayn przywita moich rodziców. Czy  nie stwierdzi, że są zbyt normalni jak dla niego. Miał racje. Jazda samochodem zajęła nam troszkę mniej niż dwadzieścia minut. Staliśmy teraz przed drzwiami i oczekiwaliśmy na to, aż ktoś łaskawie nam otworzy. Nadeszła wielka chwila. Serce zaczęło mi bić szybciej. Mocniej ścisnęłam dłoń Zayn'a.

- Don't worry baby. - szepnął.

W tym momencie drzwi się otworzyły i stała w nich moja młodsza siostra. Zrobiła dziwną minę, a jej oczy prawie zmieniły miejsce.

- Zayn Malik ?! - krzyknęła.


- Cześć. Tak nazywam się Zayn, a ty pewnie jesteś Weronika. - wyciągnął rękę w jej kierunku.

5 komentarzy:

  1. Świetnie jak zawsze <3 i ta piosenka *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo Weronika! Ja mam tak na imie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuuuudowny!
    @Jaxon_3

    OdpowiedzUsuń
  4. No jak zawsze, bez zarzutów.
    Wszystko perfekto, jak zawsze. : *
    Czekam na kolejny wpis. ; )

    ~M.K.
    Ps. Uwielbiam Ne-Yo < 3

    OdpowiedzUsuń
  5. rgljtrmiukhmtrkgbjkfmgbiujtn super dobiłam do 17, strasznie mi się podoba <3
    nexciooor !
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń