(Zayn)
Pierwszy raz w życiu usłyszałem takie słowa od osoby, na
której naprawdę mi zależało. Myślałem, że zaraz się rozpłaczę. Nikt jeszcze
nigdy mnie tak nie docenił. Nie wiedziałem dlaczego to powiedziała skoro
wyrządziłem jej tyle krzywd i przysporzyłem wiele smutków. Nie ! Jednak wiem.
To była ta jedyna. Dziewczyna, która naprawdę mnie kochała. To się nazywa
miłość. Pomimo błędów jakie jedna osoba robi wybaczasz jej i dalej ją kochasz.
Cieszysz się z najkrótszej chwili spędzonej z nią. Kiedyś w jednym wywiadzie
powiedziałem „tej jedynej zaśpiewam piosenkę let me love you, ponieważ wtedy
będę ją kochał, do końca moich dni”. Nie pozostało mi nic innego jak
odpowiedzieć na słowa Paulli, ale w troszkę inny sposób.
(Paulla)
Widać było, że Zayn myśli co mi odpowiedzieć. Nie
oczekiwałam od niego takiej samej odpowiedzi. Rozumiem, że mógł jeszcze tego
nie czuć. Przytuliłam się do niego mocniej. Ręką głaskał mnie po włosach i
nagle usłyszałam słowa wypływające z jego ust. Najpiękniejsze słowa jakie
dziewczyna może usłyszeć. Właśnie śpiewał. Śpiewał mi do snu. Jeśli się nie
mylę to piosenkę od Ne-Yo.
Much as you blame yourself
You can’t
be blamed for the way that you feel
Had no
example of a love
That was
even remotely real
How can you
understand something that you never had
Ooh baby if
you let me
I can help
you out with all of that
Przerwał na chwilę żeby sprawdzić czy śpię.
- Nie przerywaj.. proszę. - odnalazłam jego dłoń i splotłam
nasze palce. A Zayn
kontynuował.
Girl let me
love you
And I will
love you,
Until you
learn to love yourself
Girl let me
love you
And all
your trouble
Don’t be
afraid, girl let me help
Girl let me
love you
And I will
love you,
Until you
learn to love yourself
Girl let me
love you
A heart of
numbness
Comes back
to light
I’ll take
you there
Girl let me
love you
Let me love
you baby, oh, oh
Girl let me
love you
Let me love
you baby
Girl let me
love you
Let me love
you, let me love you
I can see
the pain behind your eyes
It’s been
there for quite of while
I just
wanna be the one to remind you
What it is
to smile
Yea
I would
like to show you what true love can really do
Girl let me love you
Kiedy skończył, westchnął i powiedział.
- Nigdy mnie nie zostawiaj.
- Ja cię kocham Zayn. Nigdy cię nie zostawię. - szepnęłam.
- Tak strasznie się boję. - poczułam jak głos mu się łamie.
- Cii kochanie. Nie zostawię cię, jestem tutaj. - złapałam
jego dłoń przykładając sobie ją do ust i lekko cmokając. Cały drżał.
- Nie poradzę sobie bez ciebie. - szepnął i momentalnie
znalazł się nade mną.
Przyciągnęłam go mocniej do siebie. Nie przeszkadzał mi
wtedy jego ciężar. Potrzebował tego. Był w tym momencie taki kruchy i słaby.
Nigdy go takiego nie widziałam. Po jakiejś chwili przeszło mu i położył się
obok mnie na łóżku. Objął mnie szepnął „dobranoc” i poszliśmy spać.
(Zayn)
Wczoraj się trochę
rozkleiłem. Jednak dzisiaj już się czuję lepiej. Miałem najlepszą dziewczynę
pod słońcem. Zamierzałem wstać późno, ale jakoś nie potrafiłem spać. Wolałem
przyglądać się jak Paulla robi słodkie miny podczas snu. Tak śmiesznie marszczy
nosek, jak wiele aktorek na filmach. Zaczęła się wiercić na łóżku. Widać było,
że pomału się budzi. To takie fajne. Otworzyła oczy i widok, który zobaczyła,
czyli mnie sprawił, że od razu się rozpromieniła.
- Hello my
handsome boyfriend. - powiedziała.
- Hello my beautiful girlfriend. - na te słowa ją
pocałowałem.
- Jak dobrze budzić się i widzieć cię z samego rana. -
zachichotała Paulla.
- Wyrwałaś mi to z ust. - też wybuchłem śmiechem. - Co
dzisiaj mamy w planach ?
- Pakuję się. Zapomniałam ci powiedzieć, ale jadę odwiedzić
rodziców w Londynie. Tęsknię za nimi. - widać było jak momentalnie posmutniała.
- Jasne. Nasz samolot może przylecieć kiedy tylko chcesz
słoneczko. - zaproponowałem.
- Zayn nie chce sprawiać kłopotów.
- Będzie to kłopot jeśli nie skorzystasz z mojej propozycji.
Najwyższa pora żebym poznał twoich rodziców. Poza tym i tak mamy z Niallem parę
rzeczy do załatwienia. Ostatnio dzwonił Paul i mówił, że musimy nagrać ten
kawałek, który jakiś czas temu napisaliśmy. Kilka dni wspólnie w Londynie
dobrze nam zrobi. - powiedziałem to najbardziej przekonującym głosem jakim
tylko potrafiłem.
- Będę spełniać marzenie odwiedzenia Londynu z osobą, którą
kocham. Awesome ! To będą niezwykłe dni. - nagle rozpromieniała.
- I love you. - przyciągnąłem ją do siebie składając ostatni
pocałunek za nim zwlekliśmy się z łóżka.
(Paulla)
Lecieliśmy prywatnym samolotem One Direction. Tak właściwie
to jednym z wielu. Niall spał, a Zayn przeglądał coś na telefonie. Ja natomiast
patrzyłam przez malutkie okienko obok mojego siedzenia. To był mój pierwszy raz
w samolocie. Nigdy wcześniej tego nie robiłam. To była kolejna rzecz do
odhaczenia na mojej liście marzeń. Przed wylotem zdążyłam jeszcze uprzedzić
mamę, że przyjadę z kimś. Oczywiście strasznie się dopytywała, ale nie miałam
zamiaru jej tego zdradzić. Lepiej żeby była to niespodzianka. Właściwie to
nawet nie wiem czy zorientuje się, że jest on mega sławny. Moja siostra
oczywiście, ale rodzice raczej nie. Chociaż mogę się mylić. Dokładnie nie wiem
ile lecieliśmy, ale nie zajęło nam to długo. Lot wydawał się szybki, przyjemny
i super ! Myślałam, że będzie gorzej. Tak troszkę panikowałam robiąc nowe
rzeczy. Powiedziałam Zaynowi gdzie znajduje się dom, w którym przebywają
rodzice. Chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią.
- Wiem gdzie to jest. Jakieś dwadzieścia minut jazdy
samochodem. Are you going to the studio Niall ? Maybe you
wanna go with me ?
- Go alone. See you soon. - odpowiedział i poszedł.
Na wieść o tym, że mam przedstawić go moim rodzicom żołądek
podchodził mi do gardła. Nie wiedziałam czy zaakceptują to, że jest gwiazdą,
pali i jest między nami różnica czterech lat. Mogą twierdzić, że chce mnie
wykorzystać i zostawić. Po prostu zwykła zabawa,ale oni go nie znają. Nie wiedzą
jaki jest naprawdę. Muszę im to wszystko w bardzo kulturalny sposób
wytłumaczyć. Jeśli chodzi o rozmowy o chłopakach z moim rodzicami to z reguły
nie było problemu. Czasem po prostu nie wierzyli w to, że akurat ten chłopak
może być inny i nie myśli tylko o tym, że się ze mną przespać. Poza tym nie
wiedziałam też jak Zayn przywita moich rodziców. Czy nie stwierdzi, że są zbyt normalni jak dla
niego. Miał racje. Jazda samochodem zajęła nam troszkę mniej niż dwadzieścia
minut. Staliśmy teraz przed drzwiami i oczekiwaliśmy na to, aż ktoś łaskawie
nam otworzy. Nadeszła wielka chwila. Serce zaczęło mi bić szybciej. Mocniej
ścisnęłam dłoń Zayn'a.
- Don't worry baby. - szepnął.
W tym momencie drzwi się otworzyły i stała w nich moja
młodsza siostra. Zrobiła dziwną minę, a jej oczy prawie zmieniły miejsce.
- Zayn Malik ?! - krzyknęła.
- Cześć. Tak nazywam się Zayn, a ty pewnie jesteś Weronika.
- wyciągnął rękę w jej kierunku.
Świetnie jak zawsze <3 i ta piosenka *-*
OdpowiedzUsuńOoo Weronika! Ja mam tak na imie! :)
OdpowiedzUsuńCuuuudowny!
OdpowiedzUsuń@Jaxon_3
No jak zawsze, bez zarzutów.
OdpowiedzUsuńWszystko perfekto, jak zawsze. : *
Czekam na kolejny wpis. ; )
~M.K.
Ps. Uwielbiam Ne-Yo < 3
rgljtrmiukhmtrkgbjkfmgbiujtn super dobiłam do 17, strasznie mi się podoba <3
OdpowiedzUsuńnexciooor !
@znaleziona69